piątek, 3 marca 2017

a w styczniu

Zdaję sobie sprawę, że początek marca to trochę późno jak na podsumowanie stycznia, ale chciałam napisać ten post ponieważ kilka ciekawych rzeczy się u mnie w tym miesiącu pojawiło.


Przede wszystkim nowe wydanie "przekroju", tym razem gazeta występuje w formie kwartalnika, ma duży format, w środku mało reklam i sporo ciekawych treści. Przyznaję, że jeszcze nie wszystkie przeczytałam, ale do kolejnego wydania na pewno się wyrobię. Bardzo podoba mi się szata graficzna. Cieszę się, że po raz kolejny ten tytuł powrócił, powitałam go z dużym entuzjazmem, ponieważ wcześniej również "przekrój" czytałam.


W styczniu dotarła do mnie płyta "Fale" Karoliny Baszak, uwielbiam i słucham do znudzenia:) Mamy tutaj ciekawe, dobrze napisane teksty, zupełnie inne od tego, czego aktualnie można posłuchać w radio. Dla mnie ta płyta to taki wieczorny wyciszacz, chociaż nie wszystkie piosenki są w takim zupełnie spokojnym klimacie. Moje ulubione to "prawdziwa historia", "ze sobą" i "tracę oddech". Oprawa graficzna płyty również zasługuje na pochwałę. 
Bardzo podoba mi się też płyta Julii Pietruchy "parsley". Dla mnie to idealne piosenki na dobre dni, takie, które podkreślają jeszcze bardziej dobry nastrój, przyjemne chwile. Na płycie jest dużo ukulele i myślę, że to właśnie ten instrument sprawia, że to jest płyta inna niż wszystkie. Pełna spokojnej, radosnej muzyki. Przyznaję, że nie kupiłam jeszcze albumu, ale na pewno to nadrobię, Może zrobię sobie taki prezent na dzień kobiet:)

źródło: google grafika

Ostatnie zdanie na temat muzyki to Taco Hemingway. Może rap to nie jest muzyka, która zajmuje dużo miejsca w moim sercu, ale "deszcz na betonie" i "następna stacja" totalnie wpadają mi w ucho. Przypominają mi trochę Łonę. Polecam posłuchać i zobaczyć teledysk to "deszczu..." Generalnie ja i Paweł słuchamy bardzo dużo totalnie różnej muzyki przez hip-hop, rap, trochę popu i folku, z dużą przewagą metalu i rokowych brzmień.


Książka, która w styczniu najbardziej mnie wciągnęła to "dziewczyna, którą kochałeś" Jojo Moyes. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, otrzymałam ciekawą, wielowymiarową opowieść o miłości, wojnie, odwadze, odchodzeniu, walce. Początkowo główna bohaterka mnie wyłącznie irytowała, ale wraz z rozwojem wydarzeń znajdowałam w sobie coraz więcej zrozumienia dla Liv. Akcja książki toczy się dwutorowo we Francji w czasach pierwszej wojny światowej i we współczesnym Londynie, te dwie czasoprzestrzenie łączy historia pewnego obrazu. 
Styczniowe filmy godne polecenia to "Sully" - opowieść o tym, jak wyglądała historia pilota, który wylądował na rzece Hudson po jego bohaterskiej akcji. Jak jego decyzja była odbierana przez linie lotnicze i ubezpieczyciela. Zdecydowanie warto zobaczyć. 
"Księgowy" to natomiast typowy film akcji. Mamy tutaj tytułowego księgowego granego przez Bena Affleck'a, którego życia jak łatwo się domyślić nie ogranicza się do uzupełniania zeznań podatkowych. Z jednej strony prowadzi małe biuro, jego choroba sprawia, że prowadzi bardzo usystematyzowany tryb życia, z drugiej prowadzi ciemne interesy z typami spod jeszcze ciemniejszej gwiazdy:)


Tradycyjnie mam Wam do polecenia herbatę, tym razem jest to biała herbata Teekanee z Rossmanna. Jest pyszna, odświeżająca i delikatna, z prostym składem, w dobrej cenie. Już wypiłam całe opakowanie. 
To tyle w kwestii podsumowania stycznia, zaraz czas na luty!
Miłego weekendu i do następnego :)

2 komentarze:

  1. CZYTAŁAM TEN POST WCZEŚNIEJ, ALE DOPIERO TERAZ ZAUWAŻYŁAM TĄ ŚLICZNĄ FILIŻANKĘ, PIĘKANA

    OdpowiedzUsuń
  2. Танд маш их мэдээлэл бидэнд үргэлж эрүүл мэндчилгээ хувьд ашигтай байж болох нь маш их баярлалаа
    Obat Leukimia

    Obat Herbal Kista

    Zahra Herbal

    Obat Jantung Bocor

    Obat Penyubur Kandungan

    OdpowiedzUsuń