środa, 31 sierpnia 2016

Nowości i denko

Zakończmy ten miesiąc zakupami, a co tam:) Muszę się przyznać, że nie planowałam w sierpniu dużych kosmetycznych zakupów, tym bardziej, że w lipcu jak na mnie to całkiem poszalałam. Poza cieniami wszystkie zakupy są z ubiegłego tygodnia. A hasło przewodnie to promocja.


Na stronie Balneokosmetyki z okazji ich urodzin była zniżka -50%, nie mogłam się jej oprzeć, tym bardziej, że ich malinowy peeling do ciała kusił mnie od dawna. Jego regularna cena to 44 zł, jak łatwo policzyć zapłaciłam 22 zł, do kompletu wzięłam małe malinowe (50 ml) masło do ciała (po promocji niecałe 10 zł). Wczoraj wyciągnęłam tę paczkę z paczkomatu więc jeszcze nie zdążyłam użyć żadnego z tych produktów.
W superpharm były dni lifestyle, gdzie różne marki kosmetyczne też były tańsze o połowę. Skusiłam się na antyperspirant z Nivea energy fresh, hydro-lipidowe serum z algami morskimi z Bielendy (jestem go strasznie ciekawa, poprzednie serum tej marki spisało się u mnie bardzo dobrze), dwa produkty z Tołpy z serii rosacal: łagodzący krem wzmacniający na dzień oraz łagodny płyn micelarny. Produkty z Tołpy zawsze dobrze się u mnie sprawdzają i jak tylko skończę moją aktualną pielęgnację od razu otworzę te kosmetyki:) Do koszyka wrzuciłam też mus do mycia ciała z Nivea, już go kilka razy użyłam, na początku miałam dziwne wrażenie jakbym się myła pianką do włosów. Kupiłam też żel do golenia satin care z gillette, nigdy wcześniej go nie miałam,
Na koniec zakup z początku miesiąca czyli cienie z Kobo, o których już pisałam, kolor 218 red brown i 205 golden rose.


Oczywiście były też kosmetyki, które w tym miesiącu zużyłam. Maski w płacie z lomi lomi zawsze dobrze się u mnie sprawdzają, tym razem sięgnęłam po wersję winogronową. W Rossmannie kupiłam maskę kolagenową exclusive cosmetics spa i z pewnością jeszcze po nią sięgnę. Po aplikacji cera była wypoczęta, elastyczna, rozjaśniona i bardzo nawilżona, sama przyjemność. 
AA multi maska nawilżanie+odżywianie to produkt gdzie mamy dwie saszetki z różnymi maskami na strefę T i policzki, średni produkt. Trudno się zmywał i nie zauważyłam praktycznie żadnych efektów, może lekkie nawilżenie, ale tylko na policzkach. 
Denka sięgnął antyperspirant Lady Speed Stick wersja aloesowa, był super wydajny, ładnie pachniał, dobrze chronił, na pewno jeszcze do niego wrócę. 
Jeśli macie wrażliwe zęby polecam Wam pastę Sensodyne, u mnie zawsze dobrze się sprawdza i raz na jakiś czas kiedy znowu czuję dyskomfort np. przy jedzeniu lodów to po nią sięgam. 
Wykończyłam tusz z Sephory outrageous curl, byłam z niego bardzo zadowolona, dawał super efekt, nie osypywał się ani nie kruszył, wiele razy o nim na blogu wspominałam.
Żel do mycia twarzy z Vichy purete thermale bardzo dobrze się u mnie sprawdzał, był wydajny, mocno się pienił, dobrze oczyszczał twarz, miał przyjemny zapach, nie przesuszał, a sięgałam po niego rano i wieczorem. Jedyne co mam mu do zarzucenia to fakt, że pod koniec pompka się zepsuła i musiałam ją odkręcać i wylewać produkt na dłoń. 
Żel z Isany marakuja i kokos, powinien się znaleźć na obu zdjęciach, ponieważ w tym miesiącu go kupiłam i zużyłam. Lubię żele z Isany, są tanie, dobrze się pienią, myją i ładnie pachną. 
Na koniec balsam Vaseline spray&go. Bardzo szybko się go aplikowało, niemal od razu się wchłaniał, nawilżał. Dla mnie świetny produkt, znalazł się w ulubieńcach:) 

To tyle w temacie zakupów i denka, na wrzesień mam plan, żeby mocno ograniczyć kosmetyczne zakupy, ponieważ mam teraz zapasy kompletnie uzupełnione. 
Miłego dnia!

4 komentarze:

  1. Ja też trochę poszalałam z zakupami i muszę we wrześniu ograniczyć swoje zakupowe zapędy. Zainteresowałaś mnie żelem z Isany, więc znowu się zapytam: pachnie kokosem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znowu muszę odpowiedzieć, że niestety nie pachnie kokosem, czuć tutaj wyłącznie marakuję:)

      Usuń
  2. Dosyć przejrzyście i konkretnie. Dbałość o szczegóły czyni ten blog wartościowym i godnym polecenia. Miło się tu było :)

    OdpowiedzUsuń