wtorek, 5 lipca 2016

Latoumilacze

Nie mogę wprost uwierzyć, że jest już początek lipca! Jak na razie słoneczna pogoda się utrzymuje i mam nadzieję, że tak będzie aż do końca sierpnia. Z tej okazji chciałam pokazać Wam produkty, po które lubię sięgać właśnie latem. 


Maski w płacie - nie mam tutaj na myśli żadnej konkretnej marki, a sam typ produktu. Nie ma nic lepszego w gorący dzień niż chłodna, mokra maska nałożona na twarz. Używam ich naprawdę sporo i serdecznie polecam, to idealny sposób na relaks i urozmaicenie domowej pielęgnacji. Sama forma maski wpływa łagodząco na moją cerę, która nie przepada za upałami.
Woda termalna też jest zawsze w mojej kosmetyczce, jest niezbędna przy wszelkich podrażnieniach. Przyjemnie chłodzi rozgrzaną skórę i odświeża. Stosuję ją po demakijażu albo w ciągu dnia na makijaż. Uwielbiam i nie wyobrażam sobie lata bez wody termalnej. Teraz muszę się zaopatrzyć w duże opakowanie mojej ulubionej wody uriage. 


Moje włosy mają suche końcówki. Latem niemal zawsze noszę je związane, a do tego duża ilość słońca nie wpływa pozytywnie na ich kondycję dlatego zawsze po myciu nakładam olejek, żeby je nawilżyć i zabezpieczyć. Ostatnio kupiłam coconut milk anti break serum z organix, jego kokosowy zapach idealnie wpasowuje się w letnie klimaty, niestety później na włosach nie jest już wyczuwalny. 


Do włosów mam jeszcze jeden niezbędny produkt czyli suchy szampon. Letnie wyjazdy nie zawsze stwarzają okazję do umycia włosów, poza tym kiedy często związuję włosy lubię im dodać trochę objętości właśnie przy pomocy suchego szamponu. Batiste ma wiele różnych edycji limitowanych, ja najbardziej lubię zapachy egzotyczne.


Na koniec mój ogromny ulubieniec czyli lakiery hybrydowe. Na razie używałam wyłącznie semilaków, ponieważ mają piękne kolory. Najczęściej sięgam po 056 pink smile - pastelowy róż, 032 biscuit - kremowy, pasujący do każdej okazji i bardzo popularny oraz 127 violet cream - pastelowy, rozbielony fiolet. Brakuje mi tylko jakieś pastelowej brzoskwini. Manicure hybrydowy jest niesamowicie trwały, kiedy malujecie paznokcie jednym czy dwoma kolorami bez żądnych zdobień nie jest bardzo czasochłonny, a mamy pewności, że przez najbliższe dwa tygodnie paznokcie będą wyglądały ładnie i schludnie. Przy hybrydach nie ma potrzeby pakowania na wyjazd zmywacza i lakieru. 
A co was ratuje latem? Poza filtrem i litrami żelu pod prysznic?

2 komentarze:

  1. mnie latem ratuje pyszna lemoniada :D lakiery hybrydowe też na stałe goszczą w mojej kosmetycznej kolekcji, jeśli chodzi o brzoskwinkę to moją ulubioną jest sleeping beauty semilaca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba na ten kolor się zdecyduję:)

      Usuń