czwartek, 21 kwietnia 2016

też byłam w Rossmannie

Rossmanowskie promocje na kolorówkę dwa razy do roku dominują tematykę na blogach i yt. Też byłam na zakupach, jasne, że -49% to duża obniżka, ale nie dałam się zwariować, na początku kwietnia zrobiłam małe kolorówkowe zakupy, więc teraz ograniczyłam się tylko do jednego pudru i podkładu. 


Kupiłam puder bourjois healthy balance w kolorze 52 wanilla. Mam obecnie puder sypki z wibo, z którego nie jestem zbyt zadowolona, dlatego chcę go szybko skończyć i szukałam mu jakiegoś dobrego zastępstwa. Ten z bourjois ładnie pachnie, jest jasny, drobno zmielony i był zapieczętowany naklejką, którą dopiero ja ściągnęłam w domu. A to jak wiadomo na promocjach w Ross jest dość istotne:) 


Skusiłam się też na podkład, który już miałam (kupiłam go na poprzedniej promocji) i byłam z niego bardzo zadowolona. Astor skin match protect foundation w kolorze 103 porcelain. Wzięłam ten odcień już z myślą o wakacjach, teraz mam jeszcze dwa podkłady do wykończenia dlatego astora nawet nie otwieram. 
I to były już całe moja szalone zakupy z obowiązującej teraz przeceny na pudry, podkłady, korektory, róże i bronzery. Pozostałe kosmetyki mam w zadowalającej mnie ilości:)


Moje skórki są w opłakanym stanie - suche i pozadzierane. Nawilżam je teraz co wieczór, ale szukałam też czegoś co ułatwi mi ich przesuwanie z pazkoncia (nie jestem zwolennikiem wycinania). Czytałam wiele pozytywnych opinii o sally hansen instant cuticle remover więc ostatecznie właśnie na ten produkt się zdecydowałam i jestem bardzo ciekawa jak u mnie się sprawdzi. 
Przy okazji jeszcze Wam wspomnę, że niemal zawsze kupuję rossmannowskie wkłady do rolek do czyszczenia ubrań, Bardzo dobrze zbierają włosy, sierści i inne tego typu zanieczyszczenia z ubrań. 


Do koszyka włożyłam też sante musli bez dodatku cukru (opakowanie już rozciełam, ponieważ jadłam musli dzisiaj na śniadanie z jogurtem naturalnym, są pyszne!) i herbatę teekanee love o smaku granatu i brzoskwini. Wczoraj już ją sobie zrobiłam, smakuje mi. Jest słodka w zapachu i smaku.
To tyle, w kolejnych tygodniach promocji planuję zakup tylko jednego tuszu do rzęs.
Miłego dnia!

3 komentarze:

  1. Mnie tym razem Rossmann nie skusił. Wolałabym żeby zrobili promocję na marki własne ;) Z żelu Sally Hansen jestem bardzo zadowolona, więc mam nadzieję że sprawdzi się również u Ciebie. Polecam stosować go max dwa razy w tygodniu, a najlepiej raz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się skusiłam na ten puder i pierwszy test przeszedł pomyślnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama zrobiłam drobne zakupy z kategorii twarz, potem to ujmę w zbiorczym poście.

    OdpowiedzUsuń