sobota, 2 stycznia 2016

postanowienia i pragnienia

Witam Was w nowym roku! Kontynuując blogowe tradycje czas na wpis o postanowieniach noworocznych. Zaskoczenie, bo w sumie ich nie mam, jak nigdy. Chcę kontynuować to, o czym myślałam na początku roku 2015. Jeść lepiej, podróżować i więcej czytać. Przez kolejne miesiące chcę robić więcej rzeczy spontanicznie zamiast planować z wielkim wyprzedzeniem. I tyle.


Czas na wish listę. Tutaj też nie ma tego dużo i pierwszy raz znalazła się książka. Face Paint the story of make up Lisy Eldrige zainteresowała mnie bardzo! Nie ma jeszcze polskiego tłumaczenia i z ogromną chęcią przeczytałabym ją w oryginale, już jej nawet szukałam online, ale cena w granicach 140 zł nieco ostudziła mój zapał. Poczekam trochę, może znajdę ją taniej, bo koniecznie chcę tę książkę przeczytać. 
Od dość dawna podobają mi się perfumy YSL Manifesto. To zapach kwiatowo-orientalny, jednak dość świeży. Nuty zapachowe to białe kwiaty, czarna porzeczka, bergamotka, wanilia. I jaśmin, uwielbiam perfumy z jaśminem. Dopiero jak zużyję część tego, co mam obecnie zdecyduje się na zakup. Mam nadzieję, że uda mi się w połowie roku:) 
Róż w kremie z clarins chodzi za mną od bardzo dawna, już się kiedyś na jakieś liście pragnień znalazł. Obecnie mam dwa róże (jeden nowy, drugi ze sporym denkiem) w kamieniu, chciałabym coś o innej formule, ale jego cena 115 zł nie należy do najniższych. Jednak trzeba przyznać, że ten kosmetyk ma piękne opakowanie i śliczny brzoskwiniowy kolor. Może na urodziny? 
Czas na biżuterie. Bardzo podoba mi się seria ze skrzydłami z Lilou. Ciekawy, niepowtarzalny wzór. Myślę o srebrnych kolczykach. 

To tyle, zobaczymy co uda mi się zrealizować. Chociaż muszę przyznać, że w tym roku wyjątkowo nie czuję tego, że to nowy rok, nowy rozdział, czyste strony do zapisanie i tak dalej. Czas po prostu leci, dobrze jest jak jest. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz