środa, 30 grudnia 2015

zakupy

Szał wyprzedaży trwa, jednak tłumy w centrach handlowych i kilometrowe kolejki do kasy nie są dla mnie. Im jestem starsza tym mniej lubię takie zakupy. 


Do galerii zajrzałam wczoraj dosłownie na chwilę, chciałam skorzystać w promocji superpharm 1+1 za grosz ponieważ obejmowała nie tylko kosmetyki kolorowe, ale również lakiery. Na nic więcej się nie skusiłam ponieważ w weekend trochę kolorówki mi się kliknęło na dwóch stronach. Właśnie wracam z paczkomatu i stwierdziłam, że pokarzę Wam, co kupiłam. 


Nie wiem jak to się dzieje, zwykle mocno ograniczam kosmetyki kolorowe do ust, a teraz tak mnie naszło, że w jednym miesiącu przybyły mi aż trzy sztuki. Na mikołajki dostałam szminkę z mac'a w kolorze plumful i tak mi się spodobała, że kupiłam kolejną - angel z wykończeniem frost. Do 6 stycznia na stronie douglas.pl jest promocja -30% na cienie do oczu, lakiery i pomadki, o dziwo MAC również jest zniżką objęty i tak oto razem z przesyłką zapłaciłam za pomadkę 70 zł. 
Oczywiście do zakupów dostałam 3 próbki, niestety wybór był żaden, zaciekawiło mnie tylko serum nawilżające z guerlain, Swoją drogą zawsze jak robię zakupy przez internet mogę sobie wybrać próbki, a stacjonarnie w salonie dostaję od biedy jedną i to najczęściej zupełnie mi niepotrzebną typu krem dla mężczyzn.


Na stronie urodomania.com kupiłam matową pomadkę w kredce z golden rose w kolorze 10. Na pierwszy rzut oka to taki zgaszony róż. Przed chwilą nałożyłam ją na usta, podoba mi się, że nie jest to taki suchy, mocny mat jak w pomadkach z tej samej firmy. 
Do połowy już zużyłam mój podkład z astora i stwierdziłam, że na zimę (a zrobiło się już zimno!) przyda mi się coś cięższego, z mocniejszym kryciem. Wybór padł na revlon colorstay w kolorze 150 buff. Jestem przekonana, że tego produktu nikomu przedstawiać nie trzeba, ja go nigdy nie miałam, a teraz w końcu go przetestuję. W sklepach internetowych ten podkład jest w bardzo dobrej cenie, ja zapłaciłam 29,90 zł, co ciekawe stacjonarnie kosztuje ok. 50-60 zł. 


Z uporem maniaka wykańczam mój róż z mua, mam już w nim spore denko i doszłam do wniosku, że należy mi się już coś nowego. Down boy z the balm jest po prostu piękny. Zgaszony róż z delikatnymi srebrnymi drobinkami, których wydaje mi się na skórze nie widać. Dzisiaj już zrobiłam sobie makijaż, ale jutro z pewnością go użyję. 


Na koniec dwa lakiery z essie. Jak wspominałam na początku w superpharm trwa właśnie promocja w której kupując jeden kosmetyk kolorowy lub lakier, drugi produkt tej samej firmy jest za 1 gorsz i za dwa lakiery zapłaciłam równe 35 zł. Od jakiegoś czasu szukałam jasnego, delikatnego lakieru, wybór już nie był zbyt duży, ale udało mi się znaleźć sugar daddy i island hopping. Tego drugiego nigdy nie widziałam na żadnym blogu ani filmiku, a to taki piękny, trudny do określenia kolor (śliwka pomieszana z brązem i szarościami).

Nic Wam jeszcze o tych produktach nie opowiem, niedawno je rozpakowałam, stwierdzam tylko ,zę mają piękne kolory i cieszę się z zakupów. Te kosmetyki na pewno pojawią się w jakiś postach. A co Was skusiło na wyprzedażach?

5 komentarzy:

  1. Super zakupy. Piękne kolory lakierów do paznokci :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nowości :) Sama muszę sobie kupić podkład z Revlonu na zimę, dawno go nie miałam, też używam odcienia 150 Buff :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zakupy ja jak się wyrobie też muszę odwiedzić Sephore :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo Plumful i Angel z Maca mam ;). Wolę Plumful, zdecydowanie to moje kolory. Revlon Colorstay mam, właśnie w kolorze 150 i lubię, choć nie była to miłość od samego początku :). Pisałam kiedyś o tym na blogu, teraz używam go od czasu do czasu i jestem zadowolona. Bardzo ładne Essiaki! Ten po prawej jest piękny!

    OdpowiedzUsuń