środa, 2 grudnia 2015

Było czytane w listopadzie

Zaczął się grudzień, jeden z moich ulubionych miesięcy w roku (zaraz obok maja i sierpnia), tym czasem trzeba jeszcze wspomnieć o tym co przeczytałam w listopadzie.
Zaczęłam od 'łez księżniczki', które wcale nie przypadły mi do gustu, rozumiem, że sytuacja kobiet w Arabii Saudyjskiej jest fatalna, natomiast w tej książce, nie tylko nie znalazłam nowych informacji, po prostu się wynudziłam. Wszystkie historie są identyczne, a księżniczka więcej czasu poświęca na opowiadanie o tym, jak bardzo wzajemnie nie znoszą się jej córki niż na przedstawienie problemów kobiet w tym kraju. 


Kolejnym czytelniczym rozczarowaniem była 'dziewczyna z pociągu'. Spodziewałam się emocji, akcji, która wbije mnie w fotel, tajemnicy. Dostałam bardzo przewidywalną, słabo napisaną historię. Uważam, że dodając sto stron więcej można było z tej opowieści wycisnąć o wiele więcej. Głowna bohaterka jest niesamowicie irytującą alkoholiczką i podczas czytania nie mogłam pozbyć się wrażenia, że wszystko co jej się zdarza jest wypadkową jej głupoty. Postawie zarysowane słabo i schematycznie. Moim zdaniem tej książce wiele brakuje, nie podzielam i nie rozumiem zachwytów.


'Lot nisko nad ziemią' też niestety mnie nie zachwycił, zupełnie nie wiem dlaczego ten miesiąc wypadł tak słabo? Generalnie książki Ałbeny Grabowskiej podobają mi się bardzo, ta natomiast jest taka nijaka. Weronika od zawsze stara się być zwykłą, przeciętną dziewczyną, poznaje Sławka i zakochuje się na zabój, niestety ich małżeństwo nie trwa długo. Pierwsza połowa książki jest ciekawa i dobrze się czyta, natomiast druga jest dużo słabsza. Weronika wynajmuje mieszkanie różnym, zawsze ciekawym osobowością, jednak wszystko to, jest takie dziwne i podejrzane. Zakończenie też mnie niczym nie zaskoczyło. Znowu spodziewałam się czegoś lepszego.
Po 'czas tęsknoty' sięgnęłam trochę bez przekonania, ale ostatecznie lektura nie była taka zła. To opowieść o miłości i wojnie, o nienawiści rasowej, o przemocy, o kresach wschodnich. Czasem jest zbyt ckliwa i miałam wrażenie, że autor trochę za bardzo popłynął z fantazją. Rozumiem, że zamysł był taki, żeby wydać historię chwytającą za serce, dla mnie było to jednak takie zwykłe czytadło, o którym zaraz się zapomina. 


Na szczęście udało mi się przeczytać książkę, która bardzo mi się spodobała i umiliła kilka wieczorów. 'Razem będzie lepiej' to opowieść o kobiecie-nieszczęściu, Jess nie ma pieniędzy, siły ani wolnego czasu, ma natomiast leniwego byłego partnera, bardzo zdolną córkę, dorastającego chłopca w domu i śmierdzącego psa. Jak łatwo się domyślić na swojej drodze spotyka mężczyznę, który zmienia jej życie na lepsze, jednak tutaj nic nie wygląda jak w typowej komedii romantycznej albo innym harlequinie:) Bardzo przyjemna, ciepła opowieść, po którą sięgałam z przyjemnością. Wiem, że ma się ukazać kolejna książka Jojo Moyes 'dziewczyna z portretu' i na pewno po nią sięgnę. 
A co Wy przeczytałyście ostatnio? Może mi coś polecicie?

2 komentarze:

  1. Uwielbiam książki Jojo Moyes. "Razem będzie lepiej" czytałam i bardzo mi się podobała. Czytałaś może "Zanim się pojawiłeś" ? Dla mnie rewelacyjna! A "Dziewczynę z pociągu" mam, ale jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, ale teraz planuje to nadrobić:)

      Usuń