środa, 25 listopada 2015

Przyszłam sobie pogadać o koktajlach i organicznych produktach

Jednym z moich postanowień noworocznych było lepiej się odżywiać. I chociaż nadal zdarza mi się nic nie zjeść w pracy, to zrobiłam ogromne postępy. Opowiem wam dzisiaj o moich ulubionych przepisach na koktajle i bardzo fajnym sklepie internetowym z organiczną żywnością.


Zmieniając moje żywieniowe przyzwyczajenia chciałam jeść mniej śmieciowego jedzenia, a więcej warzyw i owoców, pić mniej zwykłego mleka i przekonać się do owsianki (czytałam wiele o tym, że dobrze wpływa na trawienie, obniża poziom cholesterolu), która była zmorą mojego dzieciństwa.
Jeśli szukacie produktów organicznych lub bezglutenowych polecam Wam sklep organiczne24.pl (klik).  


Znajdziecie tutaj certyfikowane produkty Doves Farm oraz Glebe Farm, których w sumie w żadnym innym sklepie nie widziałam. Oczywiście wszystkie produkty nie zawierają sztucznych barwników i konserwantów. Możemy wybierać spośród wielu propozycji: makaronów, mąk, płatków z błonnikiem, owsianek i ciastek. Ja zdecydowałam się na bezglutenowe musli z orzechami włoskimi i syropem klonowym, prawda, że już sama nazwa brzmi smacznie?:) Jem je na pierwsze albo drugie śniadanie, z mlekiem albo z jogurtem naturalnym i muszę przyznać, że to najsmaczniejsza granola jaką jadłam. Kupiłam też mieszankę do wypieku żurawinowo-jagodowych muffinów, jeszcze ich nie robiłam, czekają na okres przedświąteczny, chociaż nie wiem czy tyle wytrzymam, na pewno jeszcze o nich wspomnę:) Wystarczy dodać jajka, masło, jogurt i można wkładać do piekarnika. Są bezglutenowe więc jeśli macie w rodzinie kogoś, kto nie toleruje glutenu możecie je bez obaw dodać do świątecznego menu. Są też inne mieszanki na ciasta czekoladowe, marchewkowe albo imbirowe. Poza tym na stronie znajduje się zakładka inspiracje kulinarne, gdzie znajdziemy podpowiedzi jak w smaczny sposób wykorzystać dostępne na stronie produkty. Warto zajrzeć. 
A teraz czas na moje ulubione smoothie, wiem, że każdy potrafi zrobić koktajl z truskawek, dlatego chciałam Wam zaproponować coś innego: 


Pierwsza propozycja: liście szpinaku, jabłko (albo gruszka, może być też to i to), banan, wszystko zalewamy chłodną zieloną herbatą (zwykłą albo smakową) i blendujemy. Koniecznie spróbujcie, to jest pysze.
Druga propozycja: garść malin, banan, jagody goji (nie są niezbędnym składnikiem, ale jak mam to je dodaje) dwie łyżki płatków owsianych i mleko ryżowe (możecie dać oczywiście inne). Wszystko oczywiście blendujemy.
Trzecia propozycja: garść liści szpinaku albo jarmużu, kiwi, jabłko i awokado wszystko zalewam wodą. 


Czwarta propozycja to coś bardo orzeźwiającego: pomarańcza, grapefruit, gruszka i woda. Jeśli macie ochotę na trochę słodszą wersję można dodać miodu albo syropu z agawy. 
Lubię takie rozwiązania przede wszystkim dlatego, że kiedy nie mam czasu na to, żeby coś zjeść (poza tym nie lubię jeść w biegu), po prostu wypijam koktajl.
Na koniec krótka informacja o tym jak udało mi się oswoić owsiankę



Przede wszystkim nie zalewam jej mlekiem, a już zdecydowanie nie gotuję, taka breja kojarzy mi się z zupą mleczną ze szpitala. Płatki owsiane zalewam jogurtem naturalnym, mieszam i czekam aż płatki zmiękną, następnie dodaje sezonowe owoce. Najbardziej mi oczywiście smakuje z truskawkami, borówkami i brzoskwiniami, a teraz jem z bananem albo z jabłkiem i cynamonem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz