sobota, 24 października 2015

Jesień

Nie jestem pozytywnie nastawiona do tegorocznej jesieni, wiem też, że nie ma to większego sensu dlatego sama siebie staram przekonać, że to fajnie, że wieczory są coraz dłuższe, że jest tak przytulnie w domu przy zapalonych świecach etc. A potem wstaję rano, jest jeszcze ciemno, widzę ten deszcz i wszystkiego mi się odechciewa, ale dzisiaj nie o tym, dzisiaj świeci słońce:)
Kupiłam kilka jesiennych umilaczy:


ostatecznie zdecydowałam się na granatową parkę z H&M, jest super praktyczna i noszę ją do wszystkiego. Do kompletu kupiłam szalik w kremowo-malinowe wzorki - jest duży i w 100% z bawełny, co w sumie przesądziło o wyborze. Poza tym nie był drogi, zapisałam się na newsletter i zamówiłam go online, zapłaciłam ok. 35 zł. 


Torebka to duży, sztywny shoper z mango, nadaje się idealnie na co dzień. Jest bardzo pojemna i wytrzymała, nosiłam już w niej sporo ciężkich rzeczy, a uszy nadal są w idealnym stanie. Zaznaczę jeszcze, że mam ją już od kilku miesięcy.




Moje ulubione buty tej jesieni to lakierki stylizowane na męskie, elegancie buty. Bardzo mi się podobają do sukienek i czarnych rajstop. Kupiłam je w małym osiedlowym sklepie za całe 35 zł, staram się kupować trochę porządniejsze buty, ale te był takie ładne, że nie mogłam sobie ich odmówić. Mam nadzieję, że szybko się nie rozwalą. 




Z myślą o niższych temperaturach kupiłam botki z CCC, czarne ze srebrnym, ozdobnym zamkiem. 
Jednak na razie sięgam po kupione kilka miesięcy temu moje ulubione, kolorowe trampki slip on z S.Oliver, zamówione na Zalando trochę ożywiają tą wszechobecną szarość. Granatowe mel by melissa, super miękkie i pięchnie pachnące. Na koniec najwygodniejsze buty na świecie czyli New Balance model 410, granatowo-różowe cukierki:) 



Popularny temat świec pominę, nie mam nic nowego, poza yankke candle kupionymi jakoś we wrześniu. Zrobiłam też zapas herbaty (zwłaszcza zielonej) i kawy, Wiem, że dla prawdziwych kawoszy, kawa z kapsułki to masakra i profanacja, ja jednak kawę piję raz na kilka dni i ta z caffissimo bardzo mi smakuje. 


Poza tym nadal dodaję do posiłków świeże owoce, przypominają mi lato. 
Miłego weekendu Wam życzę:)

1 komentarz:

  1. Jesień nas w tym roku nie rozpieszcza pogodą. Bardzo ładny ten szalik :) Ja muszę sobie kupić jakieś nowe smakowe herbaty i koniecznie botki na jesień :)

    OdpowiedzUsuń