czwartek, 29 października 2015

A w październiku

Miesiąc się kończy, czas na podsumowanie. 


W październiku wiele wieczorów spędziłam w domu, czytając książki/gazety i oglądając seriale. Napiszę osobny post o tym, co przeczytałam w tym miesiącu, od razu zaznaczę, że wpadło mi w ręce kilka bardzo interesujących książek. Poza tym jak zawsze moja ulubiona gazeta 'uroda życia' umilała mi wieczory. Zamówiłam sobie prenumeratę na pół roku, generalnie uważam, że gazeta dostarczona do skrzynki to super wygodna opcja. 


Jesień to czas na zupę z dyni (uwielbiam!) i pieczenie ciasteczek. W tym miesiącu najczęściej robiłam zwykłe maślane ciastka albo czekoladowe muffiny. 




Uwielbiam czajnik do zaparzania herbaty z Ikei, Jest bardzo porządnie wykonany i zwyczajnie ładny. Podoba mi się to, że szklana rączka wcale się nie nagrzewa i możemy czajnik przenieść z kuchni do pokoju. 


Żeby nie było, że tylko w domu siedzę byłam w kinie na 'Marsjaninie', czytałam książkę i byłam ciekawa filmu. Trochę się obawiałam, że będzie za długi i nudny, ale na szczęście bardzo mi się podobał. To historia człowieka, który został na marsie po tym jak w trakcie burzy piaskowej nie udało mu się ewakuować z resztą załogi. Jest tam całkowicie sam, brakuje mu wszystkiego - jedzenia, tlenu, możliwości komunikacji z ziemią. Bardzo ciekawy film, wyróżniający się na tle innych. Mam Wam do polecenia również serial. 


Akcja 'Humans' dzieje się w niedalekiej przyszłości, ludzie stworzyli synty czyli roboty wyglądające jak ludzie, posiadające ogromną wiedzę i sporo umiejętności. Synty mogą być używane jako pielęgniarki, nianie albo pomoc domowa. Oczywiście historia ma drugą stronę - grupy ludzi sprzeciwiające się syntom, romanse z robotami, prostytucja i wiele innych. Bardzo ciekawy i wciągający serial. Czekamy na drugi sezon. 



Byłam w Pepco i kupiłam najbardziej popularne kapciuchy w polskim internecie, ale powiedzcie, że ten królicze uszka nie są przesłodkie? Do koszyka wpadły też dwie szklane latarenki - biała i szarobeżowa (obie w cenie 9,90 zł). 
Od chłopaka dostałam już kalendarz na przyszły rok. Bardzo mi się podoba, lubię takie kolory! Poza tym nie jest za duży, zmieści się do torebki, a ma każdy dzień na osobnej stronie (tak jak lubię, poza tym są zaznaczone wszystkie święta, imieniny, a na dodatkowo na każdej stronie jest cytat). Nie znam ceny, ale wiem, że kupił go w empiku. 



Prawie bym zapomniała! Założyłam w końcu konto na instagramie, miniatura jest już na blogu po prawej stronie, możecie też kliknąć TUTAJ i przejrzeć mój profil. 
Tyle u mnie, mam nadzieję, że listopad będzie dobrym miesiącem.

4 komentarze:

  1. ja też większość czasu spędzam na czytaniu książek i oglądaniu Singielki :D uwielbiam ten serial ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie oglądałam, ale koleżanka mi właśnie 'singielkę' polecała:)

      Usuń
  2. Bardzo smakowity był to miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń