czwartek, 17 września 2015

Jesienne zapotrzebowanie

Moje jesienne chciejstwa nie są zbyt liczne. Trochę rzeczy już kupiłam i za kilka dni Wam o tym opowiem, teraz czas na listę rzeczy, które jeszcze chciałabym dokupić. 
Najważniejsza jest granatowa parka. Obecnie w szafie mam tylko klasyczny, beżowy trencz i zdecydowanie potrzebuję kurtki-przejściówki, do noszenia na co dzień. Ta akurat jest z H&M, kosztuje 149 zł i myślę, że właśnie na nią się zdecyduję. A do nowej kurtki przydałby się nowy szalik, najlepiej w dużą kratę w kolorach bieli, granatu i czerwieni. Od jakiegoś czasu szukam szarego swetra, zwykłego, prostego, wkładanego przez głowę. Jednak większość swetrów jest teraz oversize do tego stopnia, że wyglądam w tym jak w namiocie. Szukam luźnego białego t-shirtu, gładkiego i z dobrej bawełny, coś mi się wydaje, że jeszcze trochę poszukam. Do tego czarne i dżinsowe rurki też by się przydały, bo wszystkie moje aktualnie noszone spodnie mają dziury. 
W kwestii kosmetyków nie powinnam kupować już niczego, ale to przecież taka trochę wish-list więc coś tam mogę sobie dodać, a nuż się uda. Chciałabym nowy róż najlepiej w kremie z clarins, te (dwa), które mam znudziły mi się już totalnie i nie mogę na nie patrzeć. 
Pomadka MAC w odcieniu plumful jest mi totalnie niezbędna:) Mam na nią ochotę już od kilku tygodni i czuję, że nawet jeśli teraz wygra zdrowy rozsądek i nie jesienią, to na mikołajki ją sobie sprawię. 
Zwykle nie jestem zwolennikiem leżenia w wannie, ale ostatnio coś się w tym temacie zmienia i chętnie bym się zaopatrzyła w jakieś kule i babeczki do kąpieli.


Tyle u mnie, zobaczymy co skreślę z listy za jakiś czas, a co zostanie na niej trochę dłużej:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz