poniedziałek, 29 czerwca 2015

A w czerwcu

Czerwiec był dla mnie bardzo udanym miesiącem, poza pogodą, która dopisała tylko w pierwszym tygodniu, reszta to typowa pora deszczowa. 


Z okazji długiego weekendu wybraliśmy się do wesołego miasteczka i zoo w Chorzowie. w wesołym miasteczku ostatni raz byłam jako dziecko, słyszałam, że jakiś czas temu miasteczko przeszło przebudowę i szczerze mówiąc spodziewałam się trochę lepszego wyglądu, nadal mocno widać peerelowskie klimaty. Nie zmienia to faktu, że jest sporo atrakcji zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Nakrzyczałam się, miałam duszę na ramieniu, a żołądek w przełyku, ale bawiłam się bardzo dobrze:) 


Za całodniowy karnet do wesołego miasteczka zapłaciliśmy 50 zl od osoby, bile do zoo to koszt 16 zł. Przy okazji zobaczyłam kawałek Katowic i muszę przyznać, że bardzo wiele zmienia się na lepsze. 



Zapachem czerwca jest mała świeca yankee candle lake sunset. Nie potrafię opisać jej zapachu, kojarzy mi się z ciepłym wieczorem. Nie jest ot jednak delikatny zapach, ma jakąś taką mocniejszą nutę. Jeśli macie możliwość powąchajcie, zaznaczam jednak, że zapach po rozpaleniu jest trochę inny niż taki tylko ze słoika. Nie jest męczący, palę go praktycznie kilka razy w tygodniu. 


W tigerze kupiłam kosmetyczkę w truskawki (10 zł), jest przesłodka, prawda? Poza tym jest trochę większa niż standardowa kosmetyczna do torebki. Zmieści się tutaj krem do rąk w normalnym rozmiarze, pilniczek do paznokci, mała woda termalna. Kupiłam też miękki futerał na okulary (6 zł). 
Ze względu na serce i napis często słyszę pytania skąd go mam. O dziwo zmieszczą się tutaj nawet całkiem duże okulary (takie własnie noszę). 


Na koniec mój ulubiony przedmiot z mijającego miesiąca - mała torebka z parfois. Zdjęcie zdecydowanie nie oddaje jej uroku, pochodzi z tegorocznej letniej kolekcji i idealnie wpasowuje się w wakacyjne klimaty. Przez ten niebieski nadruk kojarzy mi się trochę z Grecją. Ma długi, jasnobrązowy pasek. Bardzo mi się podoba. Świetnie pasuje do moich ulubionych kolorów na lato - białego i granatu. 


Tyle u mnie, mam nadzieję, że w lipcu pogoda bardziej dopisze! 

3 komentarze:

  1. znajome widoki ;) ja chciałam wybrać sie na nocne zwiedzanie Zoo, ale moja kostka się skręciła i nic z tego nie wyszło ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym się wybrała do wesołego miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń