sobota, 16 maja 2015

makijaż za 100 zł

Widzę ostatnio często challange makijaż za 100 zł i zupełnie go nie rozumiem. Moim zdaniem makijaż, jak wszystko inne w życiu może być czymś w dość tanim albo bardzo drogim, wiele zależy od naszego podejścia, priorytetów i zasobności portfela. Chciałam tylko wyrazić swoje zdanie: makijaż w tej kwocie jest prosty do zrobienia. Nie rozumiem ciężkiego zastanawiania się jaki to tani kosmetyk kupić, żeby nagrać filmik i udowodnić, że się da. W wielu przypadkach kosmetyki są ze strony kosmetyki z ameryki, dziewczyny zamiast kosmetyków pełnowymiarowych stosują próbki etc. Czy naprawdę aż tak trudno jest skompletować produkty tylko do twarzy mieszcząc się w kwocie 100 zł?


Kosmetyki, które zaraz zobaczycie mam w swojej kosmetyczce od jakiegoś czasu, już je pokazywałam, używam ich bardzo często, służą mi do zrobienia codziennego makijażu do pracy. 
A zatem: 
podkład do twarzy stay mattre rimmel kolor 100 ivory - 19,90 zł
puder bambusowy paese - 29,90 zł
róż mua w kolorze 1 - 9,90 zł 
cień inglot był dodatkiem do gazety - 4,90 zł
tusz pump up z lovely - 9,49 zł
kredka do brwi catrice 040 don't let me brow'n - 14,90 zł
błyszczyk miss sporty 140 pasadena - 9,90 zł
SUMA: 98,89



Ceny podałam w przybliżeniu, te produkty kupowałam dość dawno i wydaje mi się, że są dostępne mniej więcej w takiej cenie regularnej. Oczywiście często można je znaleźć w promocji, a wtedy makijaż jest jeszcze tańszy. Można np. kupić tańszy poder, a droższy cień, dodać kredkę, nie podkreślać brwi i tak dalej. Dla mnie takie wyzwanie jest dziwne, prawdziwym wyzwaniem byłby makijaż za połowę tej ceny:) 
Co sądzicie na ten temat? 

2 komentarze:

  1. generalnie mam w dupie, czy kosmetyk jest drogi, czy tani, i czy mój makijaż bedzie wart stówę, czy więcej, czy mniej, najważniejsze jest, zeby nie wyglądać jak ruska z bazaru

    OdpowiedzUsuń