czwartek, 28 maja 2015

Kojący krem-balsam na naczynka Tołpa czarny bez

Ten krem znalazł się w ulubieńcach ubiegłego miesiąca, pisałam wówczas, że absolutnie zasługuje on na osobny wpis i w ten zimny wieczór zebrałam się, żeby dokładniej Wam ten produkt przedstawić. Zacznijmy od słów producenta: czarny bez wzmacnia naczynka krwionośne, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Nasz botaniczny krem balsam ma komfortową konsystencję i delikatny zapach. Zmniejsza zaczerwienienia i wzmacnia naczynka krwionośne. Nawilża, łagodzi podrażnienia i wycisza skórę. Delikatnie maskuje zaczerwienienia dzięki zawartości naturalnego, zielonego barwnika. Uzupełnia niedobory lipidów. Regeneruje i pozostawia skórę wygładzoną i rozjaśnioną. 


Zgadzam się ze wszystkimi zapewnieniami producenta, u mnie ten krem sprawdził się bardzo dobrze, poprawił delikatnie stan mojej skóry. Jeśli potrzebujecie ukojenia, nawilżenia i zmniejszenia zaczerwienień ten krem jest dla Was. Oczywiście jeśli macie bardzo mocne zaczerwienienia i popękane naczynka, tutaj czarny bez nic nie zdziała. Jeśli jednak nie chcecie dopuścić do takiego stanu i działacie prewencyjnie ten krem jest bardzo dobry w tym celu. Jest przeznaczony do delikatnej, wrażliwej cery. Szybko się wchłania, bardzo dobrze nadaje się pod makijaż. 
Produkt jest zapakowany w aluminiową tubkę, takie rozwiązanie zdaniem producenta sprawia, że krem dłużej pozostaje 'bezpieczny' ponieważ taka tubka nie zasysa powietrza. Fakt, ale ja od dawna jestem zwolennikiem opakowań z pompką, najlepiej typu airless. Może taka tubka wygląda ciekawie i aptecznie, jednak nie jest do końca funkcjonalna, kiedy naciśniemy ją za mocno, zdecydowanie za dużo produktu się wylewa w totalnie niekontrolowany sposób. Tubka zawiera 40 ml produktu, ważnego przez 3 miesiące od otwarcia. Spokojnie zdążycie go zużyć. 
Podoba mi się prosta, stonowana szata graficzna produktów Tołpy, poza tym cieszy mnie fakt, że mamy dobrą, polską markę dermokosmetyków. Krem nie zawiera alergenów, pegów, oleju parfinowego i parabenów, ma natomiat w swoim składzie pochodną mocznika i masło shea. 


Mój krem dobił już dna, zatem miałam czas wyrobić sobie zdanie na jego temat i jestem bardzo zadowolona. Za niecałe 40 zł otrzymujemy krem, który działa, a z doświadczenia wiem, że wiele produktów przeznaczonych do cery naczynkowej w żaden sposób nie wpływa na jej ukojenie. Tutaj jest inaczej. Czasem stosowałam ten produkt również na noc, po całym dniu działał jak przyjemny, łagodzący kompres. Teraz używam krem z yves rocher, ale jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do kremu-balsamu na naczynka z czarnym bzem. 

1 komentarz:

  1. Dla mojej naczynkowej cery brzmi świetnie! Z przyjemnością dam mu kiedyś szansę, tym bardziej, że do Tołpy mam duży sentyment :)

    OdpowiedzUsuń