niedziela, 3 maja 2015

A w kwietniu

Wiem, że od kilku dni w najlepsze trwa już maj, ale dość długo zastanawiałam się nad publikacją tego postu, stąd małe przesunięcie. Chciałabym robić takie podsumowania miesiąca. Stwierdziłam, że kulturalny newsletter będzie o książkach i filmach, które obejrzałam np. na dvd, natomiast o inspiracjach internetowych czy premierach kinowych, koncertach będę Was informowała właśnie w takich postach podsumowujących miesiąc, dla mnie to, jest też fajne z tego względu, że przeglądając bloga po kilku miesiącach przypomnę sobie, co dobrego/ciekawego zdarzyło się w danym miesiącu.
W kwietniu byłam dwa razy w kinie. Myślałam, że 'szybcy i wściekli 7' to produkcja zupełnie nie dla mnie, okazało się jednak, że bardzo dobrze się bawiłam (mimo faktu, że wcześniej nie obejrzałam ani jednej części). Jeśli przeszkadza Wam ogrom efektów specjalnych, nieścisłości w fabule i wydarzenia, które fizycznie są niemożliwe to odpuście sobie ten film. Ja jednak od czasu do czasu lubię takie typowo hollywoodzkie kino, z bohaterami rozwalającymi pół miasta. 
W ubiegłą środę obejrzeliśmy 'disco polo', jeśli lubicie tandetne i odjechane produkcje ten film jest dla Was:) w sposób zabawny i do granic przerysowany pokazuje złotą erę disco polo w Polsce. Srebrne garnitury, wąsy, wódka i kasety na bazarach. Mój chłopak stwierdził, że chętnie obejrzałby to jeszcze raz. 


W domu oglądam serial 'nie rób scen', odcinek trwa tylko pół godziny. To losy trzech kobiet. Dwie matki i jedna dziewczyna rozpaczliwie szukająca chłopaka. Mnie ta produkcja bardzo bawi, jednak zaznaczam, że kiedy mówię o tym serialu moim znajomym wszyscy stwierdzają, że jest dziwny. Ja wcale nie odnoszę takiego wrażenia. 
O magazynie 'uroda życia' już pokrótce wspominałam. Serdecznie polecam, nie jest naładowany reklamami, jest w nim sporo artykułów z tematyki psychologii, natomiast mało typowych wywiadów z gwiazdami, nie przepadam za tym, wolę przeczytać kilka dobrych felietonów, zamiast wypocin 'gwiazd' na temat ich życia prywatnego, wcale mnie to nie interesuje. Wolę poczytać o tym dlaczego kobiety zdradzają albo o kobiecej solidarności.


Jeśli nie kupujecie gazet zachęcam Was do przeczytania dwóch artykułów, w całości dostępne są on-line. Dlaczego w Polsce żyje się źle (KLIK) opowiada socjolog Jan Sowa - o braku zaufania do państwa, o biedzie, o nienawiści. Bardzo ciekawy tekst, jest to gorzkie podsumowanie współczesnego społeczeństwa. Warto. W podobnej tematyce utrzymany jest tekst ludzie w proszku (KLIK). O tym, jak młodzi ludzie nie radzą sobie z kryzysami i stresem. 


Na sam koniec książka, tak... we wstępie wspomniałam, że książki będą w kulturalnym newsletterze, jednak dla 'zamień chemię na jedzenie' muszę zrobić wyjątek. Stwierdzenie, że ta książka mną wstrząsnęła jest trochę na wyrost, ale zdecydowanie otworzyła mi oczy. O tym, że jedzenie jest pełne metali ciężkich, pestycydów i azotanów wiedziałam, ale nie zdawałam sobie sprawy z ogromnej ilości innych rzeczy. O tym, że mleko UHT wcale nam nie służy, że ekologiczny brokuł pachnie, a całe życie wydawało mi się, że brokuły raczej śmierdzą podczas gotowania:) o tym, że nawet zwykła czarna herbata jest aromatyzowana, a ser żóły składa się z azotanu potasu i annato. Jeśli macie problemy ze zdrowiem albo chcecie się lepiej odżywiać serdecznie Wam tę książkę polecam. Uważam, że każdy powinien ją przeczytać, jednak od razu zaznaczam, że po takiej lekturze czytelnik jest w porządnym szoku. Ja się jeszcze nie otrząsnęłam. 

4 komentarze:

  1. Nie rób scen - muszę obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że spodoba Ci się takie absurdalne poczucie humoru :)

      Usuń
  2. może też się wezmę za ten serial ;p
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  3. a też bym poczytała sobie jakieś babskie czasopismo :D

    OdpowiedzUsuń