niedziela, 12 kwietnia 2015

minimalizm - tag

Trwa weekend promocji, już od czwartku słyszałam od koleżanek z pracy co planują kupić. Ja kupiłam dwie rzeczy, obie chciałam sobie sprawić na urodziny (co prawda to dopiero za miesiąc, ale stwierdziłam, że jak mogę trochę zaoszczędzić to kupię sobie coś trochę wcześniej). Nie skusiłam się na nic więcej, nawet nie wchodziłam do innych sklepów, szkoda było mi na to czasu. 
Przeczytałam książkę "minimalizm po polsku" i przyznam, że nic mnie w niej bardzo nie zaskoczyło. Jeśli jednak interesujecie się tym tematem serdecznie tę książkę polecam. Jest napisana w bardzo przystępny sposób, szybko się czyta, wszystko jest tam przedstawione bardzo racjonalnie, a nie radykalnie. Jestem jeszcze ciekawa książki 'sztuka minimalizmu', słyszałam o niej różne opinie, w najbliższym czasie planuję wyrobić sobie własną:)


Uważam, że mogę swoje życie określić jako racjonalny minimalizm. Daleko mi do życia o jednej parze spodni, ale nie widzę też potrzeby posiadania piętnastu palet cieni. Kupuję tyle ile zużywam, oczywiście, że są rzeczy które bardzo mi się podobają, oglądam je na blogach czy yt, ale wiem, że nie używam bronzera więc mimo faktu, że ten z chanel był przepiękny nigdy nie myślałam o jego zakupie. Takie przykłady mogłabym wymieniać jeszcze przez godzinę. Internet stwarza wiele konsumpcyjnych pokus, ale daje też ogromną skalę porównawczą. Poza tym zakupy on-line sprawiają, że mamy sporo czasu na to, żeby się zastanowić czego chcemy, w jakiej cenie, kolorze etc, tym sposobem nie kupujemy kompulsywnie. 


1. Co Cię skłoniło do minimalizmu?
Nic szczególnego, jakiś czas temu zrobiłam porządek w swojej szafie i doszłam do wniosku, że mam stanowczo za dużo t-shirtów, kupowałam je dlatego, że podobały mi się i były tanie, z ich jakością bywało różnie, zwykle źle, części z nich nie założyłam więcej niż kilka razy. Moim zdaniem minimalizm jest dobrym rozwiązaniem teraz, kiedy żyjemy w wybitnie konsumpcyjnych czasach, kupujemy więcej niż potrzebujemy, bo wiele rzeczy jest tanich i łatwo dostępnych. Teraz nawet nie oglądam t-shirtów w sklepach, za 10 zł wolę sobie kupić owoce:)
2. Jak zaczęłaś proces pozbywania się zbędnych rzeczy?
Nie nazwałabym tego procesem, nigdy nie miałam przytłaczającej liczby rzeczy, zrobiłam tyko porządek w koszulkach. 
3. Czy kiedyś liczyłaś ilość posiadanych rzeczy?
Nie, wystarczy, że się rozejrzę po mieszkaniu i widzę, że nie jest tego dużo. Nie mam tak, że totalnie o czymś zapomniałam, nie wiedziałam nawet, że to mam bo było wsadzone gdzieś w kąt szafy. 
4. Jakie masz wskazówki na radzenie sobie z pożądaniem większej ilości rzeczy?
Myślę, że Ameryki tutaj nie odkryję. Po prostu zastanów się czy Ty tego chcesz, czy tylko tak myślisz bo wszyscy to mają, bo chwali to Twoja koleżanka albo ulubiona 'jutuberka', czy ta rzecz Ci się przyda? A może wolisz odłożyć te pieniądze na coś o czym marzysz od dawna, a cały czas sobie tego odmawiasz bo jest za drogie?
5. Jak radzisz sobie z nie-minimalistami w Twoim otoczeniu?
Wcale mi to nie przeszkadza. To ich wybór. Pamiętam jak jakiś czas temu mój kolega za studiów zaprosił nas do siebie, nigdy nie byłam w jego mieszkaniu (generalnie nie widzieliśmy się kilka lat) i kiedy tam weszłam byłam dosłownie przytłoczona. Rzeczy były wszędzie. pudełka na pudełkach, podparte koszykami, w łazience cały regał był zawalony kosmetykami (człowiek z normalną powierzchnią ciała nie jest w stanie w siebie tego wszystkiego wsmarować:), na kanapie było tyle poduszek, że nie dało się na niej usiąść, pies miał cały stos frisbee. Pomyślałam wtedy, że ja bym się w takim mieszkaniu udusiła, czułam się totalnie, przytłoczona, ale nic nie powiedziałam, przecież nie ja tam mieszkam.
6. Masz jakieś grzeszki gdzie minimalizm nie obowiązuje?
Nadal kupuję gazety i dużo książek, nie mogę się powstrzymać, uwielbiam czytać i nigdy z tego nie zrezygnuję. 

A zatem co kupiłam wczoraj? Srebrną przywieszkę z Kruka (mam już kolczyki) i skórzany portfel z Ochnika. 


Miłej niedzieli!

4 komentarze:

  1. Ostatnio ciągle minimalizm i minimalizm :D Ja jestem zdecydowanie maksymalistką :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Minimalizm to także dobra droga większego oszczędzania w tych niepewnych czasach.

    OdpowiedzUsuń