piątek, 10 kwietnia 2015

kulturalny newsletter - książki

Mam wolne przedpołudnie i stwierdziłam, że dawno nie było nic o książkach. Nie jestem zwolennikiem dzielenia lektur na takie dla kobiet i dla mężczyzn, ale podejrzewam, że te dzisiejsze zainteresują wyłącznie dziewczyny:) Idzie weekend, oto moje propozycje do poczytania: 


Lekcje madame chic to książka, która przenosi nas do Paryża, opowiada o stylu, sposobie ubierania, minimalizmie w szafie, o slow life. Szybko się czyta, część z tych porad z pewnością nie będzie dla Was zaskoczeniem, ale to naprawdę przyjemna lektura na jeden albo dwa wieczory. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku drugiej części czyli W domu madame chic tutaj z kolei otrzymujemy wskazówki jak prowadzić dom, z podziałem na sprzątanie, przyjmowanie gości, wieczorny relaks, może brzmi to trochę wydumanie i drobnomieszczańsko, ale ponownie - bardzo przyjemnie się czyta. Jeśli (tak jak ja) lubicie francuskie klimaty koniecznie przeczytajcie Bądź paryżanką gdziekolwiek jesteś książka jest bardzo ładnie wydana - na dobrym papierze, z ilustracjami. Bardzo szybko się czyta, dlatego podzieliłam sobie tą przyjemność na kilka wieczorów, skłania do śmiechu, ale też do refleksji. Francuzki są tutaj pokazane z lekkim (i bardzo zabawnym) przymrużeniem oka. 
Przeczytałam też dwie 'modowe' pozycje: Radzka radzi Tobie dobrze w tym była dla mnie pozycją obowiązkową, dostałam ją (i od razu przeczytałam) już kilka miesięcy temu, ale koniecznie muszę o niej wspomnieć. Twarda oprawa, dobry papier, piękne ilustracje, okładka, cała strona graficzna jest wspaniała, moim zdaniem rzadko zdarza się takie ładne, dopracowane wydanie. Czyta się bardzo szybko, jeśli oglądacie kanał Radzki, to ta książka jest jego uzupełnieniem, oczywiście jeśli nie oglądacie, a szukacie czegoś co pomoże Wam w doborze ubrań do waszej sylwetki też polecam. Po przeczytaniu uważniej przyjrzałam się swojej szafie, stwierdzam, że nie jest tak źle:) 
Kiedy na półce w empiku zobaczyłam To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL wiedziałam, że koniecznie muszę to przeczytać. Ciekawi mnie tematyka PRL nie tylko z historycznego punktu widzenia (chociaż i takie książki czytam), ale przede wszystkim tematyka społeczno-obyczajowa. Nie kupiłam książki od razu ponieważ zwykle w empiku jest dużo drożej, zamówiłam na stronie matrasu (i zapłaciłam prawie 15 zł taniej). Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądała prlowska moda od kuchni ta książka jest dla Was. Gospodarka planowana, kontrola prasy, przerabianie męskich spodni na sukienki, farbowanie materiałów, baletki z trampek, szaleńcza organizacja materiałów, szwalni, projektów, kiedy nic nie dało się zorganizować bez 'udziału' państwa. Książka opisuje sposób ubierania polaków w tamtym czasie, ale nie tylko dokładnie oddaje paranoję Polski Ludowej. 
Wstydliwa historia piękna - jak Helena Rubinstein i L'Oreal stworzyli kobietę początkowo czytało mi się tą książkę raczej trudno, suche fakty i tyle, jednak później przyzwyczaiłam się i dowiedziałam wielu ciekawych rzeczy. Historia (czasem faktycznie wstydliwa) powstawania gigantycznych kosmetycznych koncernów. Pierwsze receptury, nieudane testy, tworzenie od podstaw pielęgnacji skóry, ale też tło historyczne - II wojna światowa, kolaboracja, zmiany obyczajowe. Warto przeczytać. 

2 komentarze:

  1. u mnie na tapecie jest czerwone gardło Jo Nesbo i pochłaniam ją kiedy tylko mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam i też byłam zachwycona:)

      Usuń