sobota, 7 marca 2015

Niebieski tusz

Przeczytałam kiedyś, że jeden z makijażystów pracujących dla Bobbi Brown powiedział, że kolorowe tusze do rzęs odpowiednie są tylko wtedy, kiedy wybieracie się na piknik... na innej planecie. 


Z jednej strony taki tusz może jest trochę tandetny i wygląda dziwnie, ale z drugiej strony może ładnie podkreślać spojrzenie, od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Niebieski tusz wiele dziewczyn używa latem, mnie jednak kojarzy się z zimą i taki mroźnym lookiem. Długo się zastanawiałam i wahałam, aż w końcu siostra mi taki tusz sprawiła. 
Lovely romantic blue to zdaniem producenta po prostu niebieska maskara, nie ma żadnych innych funkcji. I faktycznie tusz ma ładny kolor royal blue, który widać nawet na moich naturalnie czarnych rzęsach. Jednak poza kolorem nie robi nic specjalnego, nie podkręca ani nie pogrubia, trochę rozdziela rzęsy, ale to w sumie nic dziwnego. Minus jest też taki, że ma bardzo ostrą szczoteczkę, która nieprzyjemnie drapie przy nakładaniu produktu, pod koniec dnia trochę się osypuje, ale przecież to ma być tusz na wyjścia - przynajmniej dla mnie - a nie taki do noszenia na co dzień. 
Jeśli podobnie jak ja zastanawiacie się czy dobrze będziecie się czuły z takimi rzęsami ten tusz jest dobry do testów, jak to lovely kosztuje tylko kilka złotych i jest dostępny w każdym rossnammie. 



Dla mnie dużym zaskoczeniem było to, że tusz faktycznie jest widoczny, wcześniej miałam okazję użyć takiego produktu z flormaru i na moich ciemnych rzęsach kolor wcale nie był widoczny. 
Moja maskara po dwóch miesiącach jest już mocno wyschnięta, ale myślę, że za jakiś czas jeszcze po nią sięgnę. Wydaje mi się, że daje całkiem ciekawy efekt. I żadna koleżanka mi nie powiedziała, że wyglądam dziwnie ;)

4 komentarze:

  1. Miałam kiedyś niebieski tusz z lovely czy wibo (ale w innym opakowaniu) i był beznadziejny. Nigdy więcej nie kupię, za to z Flormaru był świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze kolorowego tuszu, ale do dzisiaj pamiętam bordowe rzęsy koleżanki - fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie widziałam bordowego tuszu, fioletowy mi się jeszcze podoba :)

      Usuń