niedziela, 7 grudnia 2014

Migawki

Końcówka listopada i początek grudnia był dla mnie łaskawym czasem. Mimo faktu, że normalnie pracuję, a do tego jeszcze dochodzi opieka nad szczeniakiem znalazłam sporo czasu dla siebie i zwyczajnie odpoczęłam. W końcu kupiłam sobie fotel do czytania. Piękny, miękki i biały. Pochodzi z Ikei, jeśli chcecie go zobaczyć w całej okazałości to możecie zrobić TUTAJ. Tak, ja też mam poszewki z Biedronki, są śliczne! Przy okazji kupiłam sobie filiżankę w zestawie z dzbaneczkiem. Moje ulubione ostatnio ciasteczka to 'fasolki' z galaretką i czekoladą. Nie wiedziałam na które lody się zdecydować: milka czy oreo? Ostatecznie spróbowałam obu - są bardzo dobre, ale okropnie słodkie. Byłam na maratonie 'Igrzysk śmierci', a moją opinię na temat najnowszej części mogłyście już przeczytać na blogu. Pizzę jem bardzo, bardzo rzadko, w sumie za nią jakoś specjalnie nie przepadam, ale ostatnio miałam ogromną ochotę. Kupiłam bluzkę i sweterek w reserved, zakupów ubraniowych nie robiłam od dawna i muszę Wam powiedzieć, że średnio to lubię, przyzwyczaiłam się do kupowania on-line i kiedy mam iść do galerii w te tłumy ludzi, gdzie na wieszakach nic ciekawego mi w oko nie wpada to zwyczajnie mi się nie chce. Czy Wy też tak macie? Wczorajsze prezenty od Mikołaja. Byłam grzeczna. Dzisiaj od rana czytam książkę Radzki. Nie wiedziałam, że jest aż tak ładnie wydana. 


Miłej niedzieli! 

1 komentarz: