środa, 31 grudnia 2014

Czas podsumowań

Dzisiaj kończy się rok 2014. Był dla mnie bardzo łaskawy (już drugi raz z rzędu!). Kiedy myślę o tym, co się wydarzyło przez te minione miesiące nic złego nie przychodzi mi do głowy, nie wiem czym sobie zasłużyłam, ale jestem za to, bardzo, bardzo wdzięczna. Było za to wiele pozytywnych rzeczy - przeprowadzka i związany z nią mini remont, wakacyjny wyjazd nad polskie morze (wcześniej nie byłam przez dobrych kilka lat), byłam też typowo rekreacyjnie w Krakowie i Wrocławiu, Warszawę natomiast odwiedziłam służbowo, ale i tak miło było choć na chwilę wrócić do stolicy. Zrealizowałam swoje wielkie marzenie i teraz jestem 'pańcią' mojego kochanego psiaka shi tzu. Przeczytałam tylko 48 książek, ale powtarzam sobie, że to i tak niezły wynik, poza tym w czytaniu chodzi wyłącznie o przyjemność, a nie kolejne pozycje na liście do odhaczenia:) Mimo ogromnego nawału pracy w lipcu w kolejnych miesiącach miałam sporo wolnego czasu dla siebie. Kończę ten rok spokojna i szczęśliwa. 


Przed nami kolejny rok. Nie chcę tutaj pisać patetycznej przemowy o nowym początku i nieograniczonych możliwościach. Chcę Wam i sobie życzyć aby był to niezapomniany czas pełen szczęśliwych chwil, pozytywnych emocji, miłości i szczerych, dobrych ludzi wokół. 

5 komentarzy: