niedziela, 2 listopada 2014

Migawki

Kiedy zobaczyłam informację o tym, że do magazynu 'glamour' dodawane są cienie Inglot, myślałam, że jak następnego dnia udam się do empiku, już nic dla mnie nie zostanie. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się, że na półce było nawet kilka egzemplarzy! Wybrałam tylko jeden cień - nr 160 to taki trudny do opisania kolor, dla mnie to zgaszony róż lekko złamany brązem. Skusiłam się na lakier z Biedronki (ciemny turkus) i dwa z superpharm (przypominają mi konfetti). Byłam też w Ikei (poduszki, narzuta, pościel, taca, praska to czosnku, tego typu rzeczy). Zawsze śpię w piżamie, ale ta koszula nocna jest taka słodka, że musiałam ją kupić. Pastelowy kolor, groszki i kremowe detale to jest to;) 
Tej jesieni bardzo podoba mi się zestawienie czerwonej kraty z beżowym trenczem. W końcu dorwałam w rossmannie owocową herbatę - truskawki ze śmietaną. Jest pyszna! 
Od czasu do czasu można zjeść ciasteczka i cukierki. Znowu zrobiłam krem z dyni, moja ulubiona zupa. Milka z oreo rządzi. Jest niesamowicie słodka i taka wielka, że będę ją jadła z miesiąc.


Miłej niedzieli! 

6 komentarzy:

  1. Ja tutaj na diecie jestem, a ty takie słodkości wrzucasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież od czasu do czasu kostka czekolady jest nie tylko wskazana ale i konieczna:)

      Usuń
  2. Chętnie spróbowałabym tej Milki, jeszcze takiej nie jadłam ;p Też kupiłam Glamour z cieniem z Inglota nr 160, piękny jest. Zaciekawiłaś mnie kremem z dyni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawkowo-śmietankowa herbata mi także umila jesienne wieczory. Miałam wersję w saszetkach, ale nie była tak aromatyczna :)

    OdpowiedzUsuń