wtorek, 11 listopada 2014

Dwie kredki

Nie kupuję kredek często, przede wszystkim dlatego, że wolno się zużywają. Mój makijaż jest utrzymany raczej w stosowanej brązowo-beżowej kolorystyce, nie potrzebuję zatem turkusowej czy żółtej kredki, bo wiem, że nigdy bym jej na sobie nie użyła. 


Miałam jednak ochotę na małą odmianę i kupiłam kredkę z rimmel scandaleyes w kolorze 013 purple. To był strzał w dziesiątkę! Kolor jest dość ciemny i intensywny, kredka jest bardzo dobrze napigmentowana, wystarczy jedno pociągnięcie aby uzyskać gładką, kryjącą kreskę. Jest bardzo miękka (rysik się nie łamie), jednak jej woskowa konsystencja nie pozwala na rozcieranie. Jednak jak już ją zaaplikujemy jest nie do zdarcia. Producent zapewnia, że jest wodoodporna i to prawda. Nie straszny jej deszcz, pot czy zły. Trzyma się na oku cały dzień i zmywa ją dopiero płyn micelarny. Fioletowy kolor ładnie podkreśla kolor brązowej tęczówki i urozmaica codzienny makijaż. 



Kolejna kredka w mojej kosmetyczce nie służy do rysowania kresek - astor 24 h perfect stay w kolorze 100 creamy taupe to tak na prawdę cień. Chociaż producent zapewnia, że może być również używana jako liner nie polecam tego rozwiązania, jej gruby rysik po prostu na to nie pozwala. Kredka ma mokrą konsystencje, która po aplikacji zastyga na oku, u mnie trzyma się doskonale, jednak obawiam się, że u dziewczyn z bardziej tłustą skóra powiek mogłaby się rolować i zbierać w załamaniu. Najczęściej noszę ją samą, czasem tylko nakładam jakiś ciemniejszy cień w załamanie. Wygląda bardzo dobrze, rozświetla spojrzenie. Ma wile bardzo drobniutkich drobinek (nie, to nie chamski brokat), kolor który określiłabym jako szampański z kapką brązu i satynowe wykończenie. Jestem z niej naprawdę bardzo zadowolona, pewnie skuszę się na jakiś inny kolor. Jest tylko jeden problem - jej średnica jest taka gruba, że nie mogę jej zatemperować. Nie wchodzi do żadnej z moich dwóch temperówek, oczywiście mam na myśli tą dużą dziurę. Czy ktoś ma jakiś pomysł?  Tak ją trochę nożem wyszczerbiłam, żebym mogła produkt wydobyć.  

1 komentarz:

  1. Właśnie tego nie lubię w większych kredkach. Nie każdy producent myśli o tym, żeby miały standardowy rozmiar :] Osobiście używam temperówki z Rossmanna For Your Beauty i jak dla mnie ma dosyć duży rozmiar. Niestety kredki z Astora nie miałam, więc nie wiem czy na pewno będzie pasować.
    Co do kredki Rimmel, to mam w kolorze brązowym. Na początku była dla mnie zbyt kremowa i spływała. Dopiero kiedy trochę podeschła stała się trwała.

    OdpowiedzUsuń