niedziela, 7 września 2014

Migawki

Byłam wczoraj we Wrocławiu. Umilamy sobie nadchodzącą jesień jednodniowymi wyjazdami, teraz musimy się zastanowić gdzie pojedziemy w jakiś weekend października. Pogoda dopisała, pospacerowaliśmy po rynku i Ostrowie Tumskim, ale najważniejszym punktem naszej wycieczki była wystawa w muzeum architektury - tauromachia - walki byków - Picasso, Dali, Goya. Zajrzeliśmy też do mydlarni - kupiłam tylko dwa woski z kringle - pink grapefruit i cranberry scone. 


Jaki czas temu przyszło też moje kolejne zamówienie ze strony internetowej wydawnictwa Znak (te ich promocje zawsze mnie kuszą). W Biedronce kupiłam płyn micelarny od garniera, tyle razy się zbierałam i w końcu się udało, a do tego babeczkę do kąpieli i (mega intensywnym) truskawkowym zapachu. Od mojego chłopaka dostałam śliczny kalendarz z Kubusiem Puchatkiem. Szukałam i szukałam jakiś botków, nie chciałam niczego z cekinami/ćwiekami/brylancikami i kiedy zobaczyłam te od razu wiedziałam, że to jest to! Miałam ochotę na sałatę z mozzarellą, nie oparłam się też bułce słodkiej z ciasta francuskiego. 
Tyle u mnie.

Miłej niedzieli!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam Znak i ich promocje :). Widzę 'W pogoni za torebką" - mam i również tam ją zamawiałam, podobała mi się i trafiła do któregoś przeglądu miesiąca u mnie. Śliczne te buciki, właśnie takich szukam! Czy mogę wiedzieć, gdzie je kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już przeczytałam w 'pogodni z torebką' i podzielam Twoje zdanie, całkiem przyjemna książka. Buty kupiłam w takim zwykłym no-name sklepie w częstochowskich alejach:) W sieciówkach nie mogłam trafić na nic ciekawego.

      Usuń
  2. Strasznie mi się podobają te buty, mogę wiedzieć gdzie je dorwałaś? :)
    Uwielbiam wydawnictwo Znak, zaglądam tam dosłownie codziennie i bardzo często się na coś skuszę. :)
    Nie byłam nigdy we Wrocławiu, strasznie żałuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Pozwolę sobie poobserwować. :)

      Usuń
    2. Zapraszam:) tak jak pisałam wyżej buty kupiłam w takim zwykłym no-name sklepiku.

      Usuń
  3. Kocham nasze jednodniowe wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń