niedziela, 3 sierpnia 2014

ulubieńcy lipca

Jak każdy miesiąc lipiec zleciał mi ekspresowo. Szkoda, bo jak myślę o upływającym czasie to wiem, że już za rogiem czai się jesień. Ulubieńcy ubiegłego miesiąca są jak dla mnie nietypowi ponieważ większość kosmetyków to produkty z kategorii 'kolorówka'. 


Undress your skin shimmer highlighter z mua to rozświetlacz, który naprawdę pięknie wygląda na twarzy. Tworzy efekt mieniącej się tafli, jest srebrno-różowy. Początkowo bałam się trochę efektu 'świnki Pepy', ale nic takiego się nie dzieje, a twarz wygląda na promienną i wypoczętą. 
Pomadka z golden rose z serii velvet matte nr 07 zachwyca mnie kolorem zgaszonego różu, używam jej codziennie. Nadal w duecie z wazeliną, ponieważ jej mocno matowe wykończenie podoba mi się u innych, ale u mnie wcale dobrze nie wygląda. 
Kredkę scandaleyes z rimmel kupiłam na stronie kosmetykizameryki.pl za 1,99 zł, wzięłam ją od tak na próbę, jednak okazało się, że jest naprawdę godna uwagi. Bardzo miękka, łatwo się rozprowadza i dobrze rozciera. Kolor 013 purple to po prostu nasycony, ciemny fiolet. Chętnie przetestuję inne kolory. 
Wiem, że woda termalna uriage jest ostatnio na każdym blogu, ale latem nie sposób nie docenić jej właściwości. Koi i lekko chłodzi skórę, a w takich temperaturach to naprawdę zbawienie.


Na sam koniec maski do twarzy z lomi lomi (są dostępne w Hebe). Dostępne są w różnych wersjach (z granatem, winogronem, z jaśminem, acerolą) i jak dla mnie wcale nie różnią się działaniem, tylko trochę zapachem. w saszetce znajduje się maska w płacie, który jest bardzo dobrze nasączony płynem. Ma dobrze wycięte otwory, jest dość duża i bardzo dobrze trzyma się twarzy. Skóra po jej zastosowaniu jest nawilżona, napięta i ma wyrównany koloryt. Lubię taką formę maseczek, bo nie trzeba się babrać z ich nakładaniem;) 

3 komentarze:

  1. Uwielbiam pomadki te pomadki GR, w swojej kolekcji mam dwie, ale chętnie dokupię więcej :). Uriage też jest moim ulubieńcem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wodę Uriage, na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie bez niej letniej pielęgnacji. :)
    Zaciekawiłaś mnie tą kredką z Rimmela, muszę o niej pamiętać jak będę robić kolejne zakupy na kosmetykach z Ameryki. :)
    Piękna szminka!

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kredkę scanaleyes, ale brązową. Faktycznie jest miękka, ale przez to dosyć szybko znika z powiek. Gdybym kupiła ją za 2 zł, to bym nie narzekała ;)

    OdpowiedzUsuń