niedziela, 31 sierpnia 2014

Rzecz do rzeczy

W moim założeniu będzie to seria, publikowana nieregularnie, czyli wtedy, kiedy uzbieram kilka przedmiotów, które umilają mi codzienne funkcjonowanie. Bez względu na to, czy będzie to proszek do prania czy nowa książka Picoult. 


Ostatnio niemal każdego dnia noszę komin z Reserved. Podoba mi się jego intensywny kolor i zwierzęcy nadruk. Jest idealnym uzupełnieniem dla zwykłej koszulki (a takich mam mnóstwo w szafie). Poza tym cienkie szaliki łatwiej się nosi jeśli są zszyte, bo inaczej zawsze coś mi się wywinie i w efekcie szalik smętnie zwisa albo całkiem się rozwiązuje. 
Uwielbiam herbatę, ostatnio zachwycił mnie smak zwykłej, czarnej cejlońskiej z Dilmah, nie wiem dlaczego, żadna inna herbata nie jest dla mnie tak smaczna. Polecana przez wszystkich Twinings mango i truskawka też przypadła mi do gustu. Poza tym pięknie pachnie. Jak herbata to i kubek. Ten w śliczne 'babcine' wzorki kupiłam w Tesco za 5,50 zł! 




Zapach, który najczęściej unosi się w moim domu to tarta-wosk z yankee pink sands. Nie potrafię jednoznacznie określić co to za woń. Pachnie trochę jak perfumy, jest słodki (ale absolutnie nie sztuczny, chemiczny i mdły). Polecam wypróbować. Nadaje się zarówno na lato jak i na chłodniejsze miesiące. Chociaż nie wiem jak Wy, ale ja w te upały nie byłam w stanie zapalić żadnej świecy, nawet małego bezzapachowego tea light'a. Lakiery z Essie sprawiły, że mogę malować paznokcie tylko raz w tygodniu. Lubię to! Przeczytałam ostatnio sporo książek (wiem, że jeszcze w tym roku nie napisałam więcej o żadnej z nich, ale i to kiedyś nadrobię). Nowa książka Emilly Giffin 'ten jedyny' znalazła się tutaj ponieważ naprawdę mnie zachwyciła. Z jednej strony to zwykła historia, ale z drugiej jest w niej coś, co sprawiło, że myślałam o tej książce jeszcze kilka tygodni po jej przeczytaniu. Do tego jest napisana ładnym językiem. Męczy mnie czytanie książek napisanych topornym, albo infantylnym językiem. 
Ostatnio myślałam o gazetach dla kobiet. I doszłam do wniosku, że lubię wyłącznie 'Twój styl', nie kupuję go co miesiąc (wolę zainwestować w książkę), ale od czasu do czasu po niego sięgam i jestem zadowolona z poziomu, który ten miesięcznik sobą reprezentuje. Dużo ciekawych artykułów, nie tylko o modzie i kosmetykach, ale też o psychologii i kulturze. Do tego ładna, estetyczna szata graficzna. Nie lubię wywiadów z gwiazdami, zawsze je omijam, po prostu nie interesuje mnie to, co mają do powiedzenia, dlatego gazety wypchane po brzegi takimi publikacjami omijam szerokim łukiem. 

A co Wy ostatnio polubiłyście? 
Miłej niedzieli. 

2 komentarze:

  1. Kolorki lakierów bardzo moje. Uwielbiam książki Giffin i tej jestem mega ciekawa.

    OdpowiedzUsuń