wtorek, 13 maja 2014

Sole mate

Od dawna miałam ochotę na ciemny lakier. Kolory gorzkiej czekolady albo takiej prawie czarnej śliwki podobają mi się cały rok, moim zdaniem można je nosić również latem, bardzo ładnie wyglądają do lekko opalonej skóry, podobają mi się również na paznokciach u stóp. Na promocji w SuperPharm kupiłam dwa lakiery z Essie. Sole mate to kolor kameleon, a takie podobają mi się najbardziej, jest taki nieoczywisty, w zależności od światła wygląda na ciemnobrązowy, ale są w nim też fioletowe tony. 


Czasem widzę gorzką czekoladę, a innym razem ciemną śliwkę. Wspaniałe połączenie. Aplikuje się bardzo szybko i bezproblemowo, dwie warstwy wystarczą aby pokryć paznokcie jednolitym kolorem, bez żadnych prześwitów i smug, z ciekawości nałożyłam też trzecią warstwę, aby zobaczyć, czy kolor na paznokciach będzie ciemniejszy i faktycznie tak jest. Lakier ma kremową konsystencję (nie jest za rzadki), posiada standardowy dość szeroki pędzelek, na które kiedyś bardzo narzekałam, ale teraz już się przyzwyczaiłam i nawet mi się to podoba. Regularna cena za 13,5 ml to 34,99 zł. Drogo. Zwłaszcza, że u mnie lakiery Essie trzymają się jak każdy inny lakier, nawet taki za 2 zł ze straganu. Najpierw zawsze nakładam odżywkę z Eveline 8 w 1 jako bazę i tym sposobem każdy lakier trzyma się na moich paznokciach 6-7 dni. Nie nałożyłam żadnego topu ponieważ Sole mate ma bardzo ładne, błyszczące wykończenie. 


Nie wiem jak to się dzieje, ale nie potrafię zrobić w miarę ładnego zdjęcia moich dłoni i paznokci. Zawsze wyglądają jakoś tak po prostu nieestetycznie, a "na żywo" jestem z ich wyglądu naprawdę zadowolona. A na zdjęciach nie dość, że mam łapkę jak niedźwiedź to jeszcze jakieś okrutnie widoczne i beznadziejne skórki. Wybaczcie. 

2 komentarze:

  1. Ciemna bestia z niego :)
    W tym klimacie stawiam na Bahama Mama :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie go opisałaś :)
    Też go mam i ubóstwiam.

    OdpowiedzUsuń