niedziela, 13 kwietnia 2014

wiosenne chciejstwa

Moja wiosenna lista 'chciejstw' jest raczej skromna, a z racji tego, że w przyszłym miesiącu mam urodziny istnieje realna szansa na to, że trzy rzeczy z poniższego zestawienia znajdą się u mnie. Z mojej listopadowej listy zrealizowałam dwa punkty (tablet samsung oraz etui na telefon), teraz czas na wiosenną edycję:


bransoletki lilou zawsze bardzo mi się podobały, ale teraz kiedy moda na nie przeminęła jeszcze bardziej chcę mieć jedną, najlepiej z miętowym sznurkiem. Cały czas zastanawiam się nad tym, co na niej wygrawerować i nie mogę się zdecydować. Zestaw z Benefitu chodzi za mną od dobrych kilku miesięcy i chyba nie ma innego wyjścia, jak go po prostu kupić. Nie kupuję często drogich kosmetyków, jeśli już taki zakup mi się zdarza jest naprawdę dobrze przemyślany. A ja cały czas zastanawiam się co wybrać: sugarlicious czy feelin dandy? Wiem, że wiele z Was używa i poleca szczoteczkę clarisonic, ale dla mnie jej cena nadal jest zabójcza, poza tym mam bardzo delikatną cerę i nigdy (tak, wiem jakie to wydaje się dziwne) nie oczyszczałam twarzy za pomocą żadnej szczoteczki, dlatego stwierdziłam, że skuszę się na tą z Shisheido. Słyszałam opinię, że jest bardzo delikatna. Do tego w zestawie przydałby mi się balsam do demakijażu z clinique take the day off. To już wszystko, wiem, że nie ma tego wiele, ale staram się ostatnio robić przemyślane zakupy, generalnie zmierzam do tego, żeby kupować mniej.

6 komentarzy:

  1. I za mną chodzi sznurkowa bransoletka :)
    A balsam z Clinique jest świetny, mam sporą próbkę i z przyjemnością używam. Coś czuję, że skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bransoletkę Lilou, bardzo lubię ten kawałeczek sznurka :) Na pozłacanym serduszku mam wygrawerowane imię mojego Robala :)
    A balsam Clinique kusi, ale póki co świetnie sprawdza się u mnie rumiankowy olejek do demakijażu z TBS. Zostanę przy tym zatem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsam Clinique to dobry wybór, szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam ochotę na jakąś bransoletkę ale niekoniecznie lilou.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lilou chodzi za mną już chyba ze 2 lata i nadal się nie dorobiłam tej bransoletki... Szczoteczka z Shiseido mnie zaciekawiła, a zestaw z Benefit widziałam niedawno na Truskawce za 100 zł z przesyłką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lilou strasznie mi się podobają, ale szkoda mi pieniędzy na kawałek sznurka i blaszkę. A szczoteczki do twarzy też nigdy nie używałam, ale niedługo planuję zakup jakiejś żeby się przekonać czy to faktycznie robi tak wielką różnicę.

    OdpowiedzUsuń