środa, 30 kwietnia 2014

Ulubieńcy kwietnia

Nie będę oryginalna jeśli powiem: jak ten czas szybko leci. Ale naprawdę tak jest. Ulubieńcy z tego miesiąca są zdominowani przez kolorówkę (aż trzy produkty), wynika to z tego, że do pielęgnacji używam tych samych kosmetyków. 


Podkład bourjois healthy mix (w kolorze 51 light vanilla) jest idealny na wiosnę, ma lekką konsystencję, całkiem dobre krycie, łatwo się aplikuje, nie tworzy smug, nie wysusza cery, a do tego pięknie pachnie owocami. Puder sypki marki flormar (kolor 03) mam już prawie 10 miesięcy, a zużyłam dopiero 1/4 produktu, jest niesamowicie wydajny. I sama się zastanawiam dlaczego wcześniej go nie pochwaliłam w żadnych ulubieńcach? Puder nie ciemnieje, jest transparentny, delikatnie matowi, ale skóra po jego aplikacji nadal wygląda ładnie i zdrowo, a nie jak zakalec. Wystarczy odrobina, żeby lekko przypudrować całą twarz. W ubiegłym miesiącu używałam delikatnego różowego cienia do powiek, w kwietniu zmieniłam go na kółeczko z inglota nr 467 wykończenie double sparkle. W matowej łososiowej bazie zatopione są malutkie srebrne drobinki. Bardzo ładnie rozświetla oko, łatwo się aplikuje, noszę go solo, ewentualnie w duecie z jakimś brązem w załamaniu powieki. Wygląda bardzo naturalnie. 


Po tym jak wazelina doprowadziła moje usta do dobrego stanu używam jej tylko sporadycznie, teraz codziennie sięgam po masełko do ust raspberry rose z nivea. Cudownie pachnie budyniem malinowym, nabłyszcza usta, pozostawia lekki różowy kolor, ma też właściwości nawilżające, ale nie są one powalające. Częściej używam go w roli błyszczyka, niż kosmetyku pielęgnacyjnego. 
Po tym jak skończyłam moją wspaniałą odżywkę z yves rocher (klik) wyciągnełam z szafki coś równie dobrego odżywkę garnier z olejkiem z awokado i masłem karite. Nie wiem które to już moje opakowanie, lubię co jakiś czas wracać do sprawdzonych kosmetyków. Odżywka bardzo ładnie pachnie, nie obciąża włosów, ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy są miękkie, gładkie i lśniące. Więcej możecie na jej temat przeczytać tutaj. 

6 komentarzy:

  1. Bardzo się polubiłam z podkładem HM :), szkoda że powoli się kończy. To masełko z Nivea się niestety u mnie słabo sprawdziło. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywkę i masełko Nivea bardzo lubię!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno kupiłam ten podkład, ten sam kolor na Rossmannowskiej promocji. Jest bardzo fajny, lekki, choć niestety u mnie nie kryje zbyt dobrze. Ale na wiosnę-lato jest okej ;) Podoba mi się ten cień, muszę sprawdzić czy nie mam go przypadkiem w swoich zbiorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podkład Bourjois w tym samym odcieniu. Świetnie się u mnie sprawdza. Cień z Inglota też miałam, ale nie podobał mi się jak prezentował się na mojej powiece, więc go wydałam. Odżywkę Garnier mam na swojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tą odżywkę Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Malinowe masełko to i mój ulubieniec chociaż ostatnio został wyparty przez kokosowe masełko Organique :D

    OdpowiedzUsuń