środa, 23 kwietnia 2014

codzienny demakijaż

Zwykle kiedy wracam do domu jest już późno, jestem zmęczona, chcę tylko się umyć, szybko zmyć makijaż i wskoczyć do łóżka. Dlatego wybieram produkty, które rozprawią się szybko z makijażem, a przy tym nie podrażnią mojej wrażliwej skóry. 


Do oczu używam dwufazowego płynu do demakijażu oczu pur bleuet z wyciągiem z bławatka bio. Produkt bardzo łatwo się miesza i dość długo taki 'jednolity' pozostaje (bardzo nie lubię płynów, które rozwarstwiają się niemal zaraz po wstrząśnięciu), ma charakterystyczną dla tego typu produktów tłustą formułę, jednak w tym przypadku wcale mi to nie przeszkadza, płyn bardzo szybko rozpuszcza makijaż, nie trzeba pocierać delikatnej skóry, nie podrażnia, nie przesusza (przeciwnie, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że nawilża i pozostawia powieki aksamitnie gładkie), nie widzę po nim jak przez mgłę, do tego jest bardzo wydajny. Ten produkt był jakiś czas temu dodawany jako prezent do zakupów w Yves Rocher. Jego regularna cena to 24 zł za 125 ml. Sporo, ale jak tylko będzie na niego jakaś promocja z pewnością się skuszę. 


Resztę twarzy myję delikatnym żelem-kremem łagodzącym do mycia twarzy z Biedronki. Zdaniem producenta żel: łagodnie oczyszcza skórę twarzy i oczu z makijażu i zanieczyszczeń, i powodując wysuszenia. Delikatna formuła żalu koi podrażnienia i pozostawia uczucie komfortu. Wyciąg z owocu noni działa na skórę antyoksydacyjnie i odżywczo, dodaje energii oraz wspomaga jej naturalną ochronę.  Zawarta w żelu gliceryna utrzymuje optymalny poziom nawilżenia. Skóra po użyciu żelu jest oczyszczona, nawilżona i ukojona. 


Jak wielokrotnie pisałam, mam skórę naczynkową, wrażliwą, skłonną do podrażnień, jednak ten produkt idealnie dopasował się do potrzeb mojej skóry. Nie wysusza, nie mam po nim nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, dobrze oczyszcza, nie podrażnia, nie pieni się, w kontakcie z wodą tworzy delikatną emulsję. Jest również bardzo wydajny i tani (150 ml kosztuje ok. 5 zł). 

7 komentarzy:

  1. Jeden i drugi kosmetyk bardzo lubię.
    Aczkolwiek żel/krem stosuję tylko do oczyszczania/umycia twarzy.
    Makijaż zmywam olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię płyn dwufazowy z YR. Żel z Biedronki okazał się jednak za słaby przy mojej mieszanej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten żel jest ciekawy, wiele razy o nim czytałam, ale wciąż się nie zdecydowałam. Nie potrafię się rozstać z moim ukochanym cetaphilem :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel biedronkowy muszę w końcu przetestować, a płyny dwufazowe do oczu bardzo lubię o ile nie pieką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym płynem do demakijażu. Od zawsze szukam dobrej dwufazówki, wszystkie albo mnie szczypią w oczy albo po ich użyciu nic nie widzę przez 10 minut... Zerknę koniecznie do YR :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten wyciąg z bławatka bardzo zachęcająco wygląda... tylko zawsze bardzo ostrożnie podchodzę do tego typu produktów, chętnie wzięłabym jakąś próbkę i zobaczyła, jak moja skóra na niego zareaguje :) Często jestem w podróży i muszę mieć możliwość sprawnego, wygodnego i bezpiecznego demakijażu. Ostatnio wyposażałam na nowo moją kosmetyczkę i odkryłam coś mega fajnego, a mianowicie - rękawiczkę do demakijażu :D Po prostu coś genialnego! Jedyne co potrzeba do szczęście, to woda, a rękawiczka robi swoje i zmywa cały makijaż i nie podrażnia skóry :) Czy któraś z Was również używała takiej rękawiczki? Zainteresowane Panie odsyłam tutaj po szczegóły i serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń