piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowe klimaty

Nie ma sensu rozprawiać o istocie tego 'święta', są osoby, które uważają za obowiązek iść 14 lutego do kina, są też tacy, którzy uważają, że jak ludzie nie kochają się cały rok, to nie ma sensu udawać przez jeden dzień. Ja osobiście za walentynkami nie przepadam, ale stwierdziłam, że będzie to dobry pretekst, aby porozmawiać o filmach, książkach i piosenkach, w których motywem przewodnim jest miłość. Zapraszam zatem na subiektywny przewodnik po różnego rodzaju utworach, z każdej kategorii wybrałam takie przykłady, które moim zdaniem są godne uwagi i jeśli wcześniej o nich nie słyszeliście, warto się zapoznać. 
Jeśli chodzi o muzykę wspomnę o kilku piosenkach, które moim zdaniem ukazują miłość w tak ciekawy, niebanalny i daleki od kiczu sposób, że nic tylko zakładać słuchawki i słuchać. Zacznę od mojego najnowszego odkrycia - Marcelina w duecie z Piotrem Roguckim czyli 'karmelove', ciekawą odskocznią od wszystkich 'pościelowych ballad' jest utwór Kiss 'I was made for loving you', Myslovitz 'chciałbym umrzeć z miłości' albo Pidżama Porno 'nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości'. Na sam koniec muszę wspomnieć o 'Hello I love you' zespołu 'The doors'. Zaskoczeni moim wyborem? Chciałam pokazać, że nie tylko popowi wokaliści są w stanie wypowiedzieć się w temacie, co więcej niektóre z tych piosenek są naprawdę poruszające (co w muzyce pop moim zdaniem wcale się nie zdarza).


Czasem człowiek ma dość przemocy i rozlewu krwi na ekranie i ma ochotę na zwyczajną, przyjemną historię z happy end'em. Tutaj zawsze sprawdza się kategoria 'komedia romantyczna', kiedy sięgam po takie filmy zależy mi na tym, żeby nie były głupkowate tylko śmieszne. Pierwszy film, który przychodzi mi na myśl to 'Narzeczony mimo woli', główna bohaterka jest żyletą w pracy, jej jedyny problem polega na tym, że ściga ją urząd imigracyjny, ponieważ jest Kanadyjką, aby zostać w USA musi zdobyć obywatelstwo, a jak je zdobyć? Najłatwiej wychodząc za mąż. Postanawia w tym celu wykorzystać swojego współpracownika. Oglądałam ten film razem z chłopakiem i on też się śmiał, zatem mogę polecić na wieczór we dwoje. 'To własnie miłość' jest filmem typowo świątecznym, jednak musiał znaleźć się w tym zestawieniu dlatego, że moim zdaniem to jeden z lepszych filmów o miłości. Samotny ojciec wychowujący syna, zdradzana kobieta, nieszczęśliwie zakochany chłopak i premier Wielkiej Brytanii, ich losy wzajemnie na siebie oddziałowują i przenikają. To bardzo ciekawa kombinacja, zabawna i wzruszająca. 'Wierny ogrodnik' to film nie tylko o miłości, jednak jest ona tutaj tak wspaniale ukazana, że dosłownie łapie za serce. Z kolei 'bliżej' to obraz współczesnych, niemal na siłę 'unowcocześnionych' związków, w których ludzie nie stawiają sobie granic, a ich relacje nie są w żaden sposób zdefiniowane. Pani fotograf, pisarz i striptizerka. Tutaj wszystko może się zdarzyć. 'Zakochany Paryż' to film stworzony ze skrawków różnych historii, jednak tutaj one na siebie nie wpływają. Na sam koniec najsmutniejszy obraz - 'słodki listopad'. Historia początkowo wydaje się banalna, dziewczyna poznaje chłopaka, rzuca go po miesiącu i znów wszystko powtarza się od początku. Do czasu aż sama się zakochuje. Nie chcę napisać za dużo, żeby nie spoilerować, ale jeśli macie ochotę na piękną, poruszającą opowieść o miłości to sięgnijcie po ten film.


Ciężko wskazać dobrą książkę o miłości, temat jest przez autorów przerobiony z każdej strony, dlatego czasem warto sięgnąć do klasyki. 'Wichrowe wzgórza' Emily Bronte czytałam kilka razy. Surowy, wietrzny klimat, wielka namiętność, niespełniona miłość, pasja, zemsta. Dla tych, którzy szukają czegoś bardziej współczesnego proponuję 's@motność w sieci' J.L. Wiśniewskiego. Fakt, nie jest to literatura wysokich lotów, moim zdaniem nie ma takich ludzi jak ona i Jakub z tej książki, ale przyznać trzeba, że miłość w tym utworze to nie tylko uczucie, to kolejny bohater. 'Małe zbrodnie małżeńskie' Erica Emmanuela Schmitt'a to sztuka, którą czyta się bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Z pozoru skłócone ze sobą małżeństwo z długim stażem potrafi bardzo zaskoczyć czytelnika. Spodziewajcie się zaskakujących zwrotów akcji i ciekawego zakończenia. 'Mężczyzna i chłopiec' Tony'ego Parsons'a to wspaniale opowiedziana historia o tym, jak jeden mały błąd może przekreślić związek, o wydawałoby się solidnych podstawach. To opowieść o kochaniu i odchodzeniu, o budowaniu związku i jego rozpadzie. Zabawna, wzruszająca, pouczająca i napisana w przyjemny sposób. Dla wszystkich tych, którzy wolą formę krótszą niż powieść polecam zbiory opowiadań, których (w tej tematyce) jest naprawdę sporo np. 'Odette i inne historie miłosne' Eric Emmanuel Schmitt albo '10 x miłość', gdzie znajdziemy teksty napisane m.in. przez Jerzego Pilcha, Manuelę Gretkowską, Tomasza Jastruna, Marię Nurowską.
A co Wy polecacie? Jakie książki, filmy, piosenki wprawiają Was w walentynkowy nastrój? 
  

12 komentarzy:

  1. Narzeczony mimo woli - uwielbiam ten film! Oglądałam go chyba 3 razy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wichrowe wzgórza - książka przeczytana wielokrotnie.
    Mam do niej przeogromny sentyment.
    Narzeczony mimo woli, bardzo fajna komedia!
    Piękne krajobrazy Alaski i zabawna fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam do tej książki ogromny sentyment:)

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, że poleciłaś kilka filmów i książek, z pewnością coś z tych pozycji obejrze/przeczytam. Aktualnie czytam książkę autora Mężczyzny i chłopca, ale jakoś mnie nie porywa. Może skuszę się na tą i będzie lepsza :). Odnośnie piosenek mam kilka ulubionych, które nie są tylko na Walentynki, ale są raczej taki nastrojowe i poruszające. A ostatnio zasłuchuję się w piosence ''Demons'' Imagine Dragons ;) Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne książki Parsons'a nie są tak dobre jak ta. A imagine dragons też bardzo lubię;)

      Usuń
  4. Ja do książek dodałabym chyba jeszcze "Przeminęło z wiatrem" i książki Jane Austen ;) Jeśli chodzi o filmy, to moim zdaniem strzeliłaś dobrze. Przychodzi mi jeszcze do głowy Dirty Dancing tak na teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, trafne typy. Nie wiem jak to się stało, że taka klasyka jak Dirty Dancing nie przyszła mi do głowy.

      Usuń
  5. To własnie miłość - mogę oglądać w kółko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moimi ulubionymi filmami o miłości (choć nie z kategorii komedia romantyczna) są "Pamiętnik" i "Dom nad jeziorem":)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za filmami o miłości, ale chyba moim ulubionym "w klimacie" jest film "Wielkie nadzieje" :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja lubie od czasu do czasu jakis romantyk ogladnac ,,Pamietnik'' to moj typ :)
    P.S zostałaś nominowana do wzięcia udziału w KONKURSIE Serdecznie Zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałem z dziewczyną "Narzeczony mimo woli" - był całkiem znośny :P

    OdpowiedzUsuń