czwartek, 19 grudnia 2013

Tag: kocham zimę

1.      Ulubiony produkt do ust.
Jest ich kilka. Z pielęgnacyjnych produktów sięgam po balsam do ust tisane, jestem pewna, że nie trzeba go nikomu przedstawiać. Wspaniale pielęgnuje, odżywia i nawilża usta. Do tego ma przyjemny, delikatny zapach, nie wyobrażam sobie mojej zimowej pielęgnacji bez tego produktu. Co jakiś czas (przede wszystkim ze względu na zapach oraz dlatego, że lubię takie gadżety) sięgam po truskawkowy balsam z eos. Moim numerem jeden wśród kosmetyków kolorowych jest pomadka z bourjois shine editio w kolorze 26, idealny nudziak nadający się do codziennego makijażu.
2.      Ulubiony lakier do paznokci.
Bezapelacyjnie jest to lakier z Essie fifth avenue, piękna, nasycona czerwień.


3.      Ulubiona świeca.
Uwielbiam kiedy w domu unosi się jakiś zapach, wypaliłam wiele różnych świec i wosków, ale moim zimowym ulubieńcem są tea light’y z Ikei o zapachu ciasteczek. To taki ciepły, otulający zapach, idealny w chłodne wieczory.
4.      Ulubiony zapach.
Od kilku lat woda perfumowana z Yves Rocher So Elixir, w tym roku na przekór pogodzie sięgnęłam po wodę toaletową również z YR o zapachu kokosa, poprawia mi humor w zimowe dni.
5.      Ulubiony napój.
Ciężko zdecydować się na jeden. Herbatę wypijam litrami, najczęściej sięgam po zwykłą i dodaję do niej imbir, miód i cytrynę, ale lubię też aromatyzowane np. o smaku cynamonu, wanilii albo czarnej porzeczki. Jednak aby być całkowicie szczerą muszę wspomnieć o gorącej czekoladzie i kawie, najlepiej z dodatkiem syropu np. o smaku amaretto.
6.      Ulubiony dodatek/ubranie.
Zawsze, bez względu na porę roku moim ulubionym dodatkiem są kolczyki, nie wychodzę bez nich z domu. Zimą zawsze sięgam po jakieś małe, najlepiej z jakimś białym ‘szkiełkiem’ odbijającym światło.
7.      Ulubiona fryzura na zimę.
Rozpuszczone włosy, nie lubię mieć związanych włosów i robę tak tylko latem kiedy jest mi wybitnie gorąco. W inne pory roku pozwalam im swobodnie sobie leżeć na ramionach.


8.      Co najbardziej lubisz robić zimą?
Relaksować się! Czyli czytać książki pod kocem, oglądać filmy (i głośno komentować), chodzić na spacery, zamykać się w łazience i organizować małe domowe SPA.
9.      Najlepsze wspomnienie związane z zimą.
Ciężko zdecydować się na jedno. Mogłabym wymienić kilka z dzieciństwa, jakieś kuligi czy inne bitwy na śnieżki, ale tak naprawdę najlepsze wydarzenie związane z zimą to to, że poznałam P.
10. Ulubiony trend w modzie na zimę.
     Jakoś w tym roku nie zwróciłam uwagi na to jakie trendy obowiązują, niby widzę wiele zestawień czerni z bielą, styl barokowy, wielkie swetrzyska, ale to, co charakteryzuje mój tegoroczny zimowy trend to spódnice. Nie mogę się bez nich obyć, zakładam przynajmniej raz w tygodniu. 

2 komentarze: