niedziela, 22 września 2013

Under 20

Zacznijmy od tego, że bliżej mi do trzydziestki niż dwudziestki (przerażające), nie mam też skóry z widocznymi niedoskonałościami, nie potrzebuję zmatowienia, słowem nie należę do grupy docelowej fluidu matującego under 20. Dlaczego po niego sięgnęłam? 


Latem doskonale sprawdzał się u mnie Affinnitone, z uwagi na jego lekką formułę, jednak z nadejściem jesieni przyszła chęć zmiany, czytałam wiele pozytywnych opinii o tym produkcie i w końcu zdecydowałam się na zakup. Kiedy na promocji w Rossmannie kosztował 14,99 zł stwierdziłam, że czas go przetestować. Miałam sporo obaw, ponieważ kiedy ostatni raz używałam podkładu z Lirene to była istna masakra, na szczęście tym razem jest dużo lepiej. Tradycyjnie słowo od producenta: innowacyjna formuła fluidu aksamitnie otula cerę grapefruitową świeżością. Niedoskonałości przestają być widoczne, a skóra staje się naturalnie gładka i matowa. Idealny do codziennej pielęgnacji i makijażu.

Podkład faktycznie pachnie grejpfrutowo, co moim zdaniem plusem nie jest, wolę produkty bezzapachowe, ale na szczęście „cytrusowy” zapach ulatnia się zaraz po aplikacji. Nie sądzę aby był idealny do codziennej pielęgnacji, to nie jest krem bb i z pielęgnacją nie ma nic wspólnego. Mój egzemplarz jest w najjaśniejszym kolorze czyli 02 naturalny mat, dostępne są niestety tylko 3 odcienie. Obecnie (jestem jeszcze trochę opalona) kolor jest dla mnie odpowiedni, jednak wiem, że w środku zimy będzie dla mnie za ciemny. Produkt ma krycie, które określiłabym jako średnio-mocne, z pewnością sporo niedoskonałości jest w stanie zatuszować. Jak wspominałam na początku moja skóra, nie potrzebuje zmatowienia więc nie wiem jak sprawdza się na skórze tłustej. Podkład ma gęstą konsystencję, ale nie tworzy smug podczas aplikacji, nie podkreśla też suchych skórek. Na mojej twarzy utrzymuje się ok. 9 godzin, co jest wynikiem średnim, spokojnie wytrzymuje dzień w pracy, ale na wieczorne wyjście potrzebuje poprawki, na szczęście ściera się równomiernie. Nie ciemnieje. Zdecydowanie zaletą jest opakowanie z pompką typu air less, uważajcie tylko na jego ilość, ponieważ jeśli naciśniecie pompkę do końca zaaplikujecie sobie tyle, produktu, że będziecie mogły wymalować nim trzy twarze;). Podsumowując jeśli szukacie dobrego krycia w niskiej cenie ten podkład jest dla Was:) Za niecałe 20 zł/30 ml warto go wypróbować. 

6 komentarzy:

  1. Ja niedawno odkryłam genialny podkład z Eveline.
    Niedługo o nim napiszę. Do tej pory używałam tylko kremów BB, ale jesienią/zimą będę potrzebowała czegoś konkretniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam jego chyba starą wersję i u mnie jak najbardziej sie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie się zastanawiałam czy one wcześniej nie miały takich beżowych opakowań?

      Usuń
  3. Nie ufam jakoś tego typu podkładom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też podchodziłam do niego z pewną dozą nieufności:)

      Usuń