wtorek, 27 sierpnia 2013

Miedziak

Na początek słowem wstępu chciałabym nadmienić, że bardzo podoba mi się to, że sklep Yves Rocher dba o swoje klientki i co miesiąc przesyła pocztą bądź via Internet ciekawe oferty. I właśnie dzięki takiej sierpniowej promocji do całkiem skromnych zakupów otrzymałam cień do powiek. Warto również zaznaczyć, że było dostępnych kilka kolorów do wyboru, w końcu ktoś pomyślał o tym, żeby w gratisie klient otrzymał coś, co da się zastosować na co dzień, a nie wyłącznie na bal przebierańców.


A teraz do rzeczy – cień (nr 14 – brun cuivre) jest utrzymany w ciepłej, miedziano-brązowej tonacji. Nie osypuje się, jest troszkę twardszy niż te z Inglota, bardzo dobrze się aplikuje pędzlem, a o dziwo jeszcze lepiej palcem. Nie zbiera w załamaniu powieki i jest bardzo dobrze napigmentowany, podczas rozcierania nie traci na intensywności. Bez bazy wytrzymuje na (moich w zasadzie bezproblemowych) powiekach niemal cały dzień czyli jakieś 9-10 godzin, spokojnie zatem można go używać do pracy. W zasadzie nie zauważyłam w tym produkcie żadnych wad. Może poza ceną (regularna to 34,90 zł za 3g), bądźmy szczerzy za taką kwotę możemy kupić trzy okrągłe wkłady do paletek z Inglota, które jakością nie ustępują cieniom z YR.



Produkt jest zapakowany w plastikową, porządnie wykonaną kasetkę z przezroczystym okienkiem, przez które widać kolor cienia znajdującego się w środku. Praktyczne rozwiązanie, zwłaszcza dla kogoś, kto ma kilka takich granatowych kasetek. Najczęściej używam go w załamanie powieki w połączeniu z jasnym, rozświetlającym cieniem. Bardzo ładnie wygląda też nałożony na całą powiekę. Wierzcie mi, że starałam się zrobić mu zdjęcie na oku, ale niestety mój brak umiejętności sprawił, że albo zdjęcie wyszło zupełnie rozmazane albo kolor był przekłamany, a zdarzyły się i takie foty, na których wyglądałam jak po spożyciu. Wybaczcie mi. Będę ćwiczyć tą trudną sztukę fot z ręki;) 

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. mnie też:) noszę go praktycznie codziennie.

      Usuń
  2. Piękny jest jego odcień :)
    Póki co z YR stawiam tylko na pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię pielęgację z YR, a jeśli chodzi o cień to kolor bardzo przypadł mi do gustu, ale za 35 zł bym go nie kupiła, a inglocie z pewnością jest coś niemal identycznego za 10 zł:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny kolor na dolna linię lub w zewnętrzny kącik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeważnie używam go do zewnętrznego kącika albo na całe załamłanie powieki, nie aplikowałam go jeszcze na dolną linię, nie wiem dlaczego o tym nie pomyślałam;p

      Usuń