piątek, 26 lipca 2013

Nawilżacz

Latem nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez toniku, kiedy wstaję rano i przecieram twarz wacikiem aż się uśmiecham z zadowolenia. Wysokie temperatury nie sprzyjają mojej twarzy: czoło mam wyschnięte, nos się świeci jak żarówka, a na brodzie gości kilku nieprzyjaciół. Generalnie nie jest dobrze, a w zasadzie powinnam napisać: nie było dobrze, ponieważ znalazłam tonik idealny, który zdecydowanie poprawił wygląd mojej cery. Ziaja Nuno technologia przeciw pryszczom tonik antybakteryjny – cera zanieczyszczona, skłonna do wyprysków to jeden z tych produktów, po które nigdy bym nie sięgnęła gdyby nie czyjaś rekomendacja (w tym przypadku była to 82Inez). 


Produkty ze słowem „antybakteryjne” albo „przeciw pryszczom” omijam szerokim łukiem – kojarzą mi się z czymś co na pewno zawiera alkohol w składzie, uczuli mnie, podrażni i wysuszy na wiór. W tym akurat przypadku nic bardziej mylnego! Produkt nie zawiera alkoholu, ma natomiast w składzie znajdziemy m.in. pantenol i alantoinę. Świetnie oczyszcza i rewelacyjne nawilża twarz. Po aplikacji znika uczucie ściągnięcia skóry, nos mi się nie świeci, a teraz najlepsze: pryszcze oraz lekkie blizny po innych nieprzyjaciołach nie goszczą już na mojej brodzie. Tonik łagodzi, nawet skóra w okolicach oczu mnie nie piecze, produkt w żaden sposób mnie nie podrażnia. Stosuję go rano i wieczorem. Uwielbiam ten tonik i pozostanę mu wierna, nawet nie spojrzę na inne produkty;) 


Używam go od pięciu tygodni zużyłam ¾ opakowania, a następne już czeka w szafce. Kosztuje 6 zł za 200 ml. Ideał! Produkt jest zapakowany w białą, plastikową buteleczkę, wyposażoną w różowy korek zamykany na ‘klik’. Na koniec zapewnienia producenta: Nuno przeciw pryszczom łagodnie oczyszcza i zamyka rozszerzone pory (to jedyna rzecz do której mogę się przyczepić, oczyszczania porów idzie mu średnio) intensywnie nawilża naskórek (prawda) stosowany systematycznie ogranicza wydzielanie serum (owszem), przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych (wiadomo;). 

4 komentarze:

  1. Ja nie wyobrażam sobie w ogóle pielęgnacji bez toniku, z tym że często zamiast niego używam micela lub termala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie używam ich w duecie: micel do demakijażu, a później tonik:)

      Usuń
  2. Nie miałam tego toniku, ale kiedyś wypróbuję. Muszę się wybrać do sklepu firmowego Ziaji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sklepie Ziaji zawsze znajdzie się coś fajnego, tym bardziej, że ceny są bardzo przystępne :)

      Usuń