wtorek, 18 czerwca 2013

L’occitane

Kremy do rąk z l’occitane to kosmetyczne legendy. Bardzo dużo dziewczyn je poleca, kiedy oglądałam na yt różne filmiki z recenzjami tych kremów byłam bardzo ciekawa ich działania, ale cena 30 zł za 30 ml skutecznie studziła mój zapał. Niestety w Polsce o miniaturach kosmetyków w formie dodatków do gazet możemy pomarzyć, ale w jednym z wydań glamour był krótki formularz, który po uzupełnieniu można było złożyć w sklepie l’occitane i w zamian otrzymać 3 miniaturki (każda po 10ml) ich najsłynniejszego produktu czyli właśnie kremu do rąk. Nie mogłam się doczekać, aż zacznę je testować. Otrzymałam (dzięki pomocy mojej przyjaciółki) wersję z 30% zawartością masła shea, o zapachu piwonii oraz o zapachu kwiatu wiśni. 



Szata graficzna opakowań bardzo trafia w mój gust – prosta tubka stylizowana na starą, apteczną maść jest po prostu śliczna (chociaż wolę opakowania z korkiem na zatrzask, bo ciężko jest dokręcić korek rękami śliskimi od kremu, ale nie będę się czepiać). Jak wiadomo liczy się wnętrze – najlepiej działał krem z masłem shea – nawilżał całkiem przyzwoicie, pozostawiał na skórze lekki film (mnie to nie przeszkadzało), miał delikatny zapach i bardzo gęstą, trudną do rozsmarowania konsystencję. Jednak jego działanie nie było aż tak spektakularne żebym chciała do niego wrócić, a już z pewnością nie jest wart swojej regularnej ceny. Piwonia oraz kwiat wiśni (powalający, przepiękny zapach!) mają dużo rzadszą, trochę wodnistą konsystencję, zdecydowanie szybciej się wchłaniają (i łatwiej aplikują), ale niestety efekt nawilżenia jest chwilowy. Spodziewałam się po tym kremie lepszego, długotrwałego nawilżenia, moim zdaniem (na moich wiecznie suchych dłoniach) nie różni się niczym od kremów z ziaji czy Isany. 

2 komentarze:

  1. Skusiłam się podczas promocji i czekają w kolejce ( ta przeklęta malinowa Balea!). Wcześniej miałam tylko miniaturkę tego z masłem shea i byłam bardzo zadowolona. Tubka mi nie przeszkadza, wręcz fajnie się wyciska z takiego aluminiowego opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką butlę Balei, tylko jagodową. Chyba miałam za duże oczekiwania od kremów z l'occitane:)

      Usuń