sobota, 13 kwietnia 2013

Migawki


W tym tygodniu prawie nie miałam czasu na blogowanie, ale mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda mi się to nadrobić i coś konkretnego napisać. Wyposażona w kupony zniżkowe wybrałam się na zakupy, myślałam, że będzie tak jak zawsze: mam ochotę, czas i fundusze na zakupy, a pewnie wszędzie będą tłumy ludzi i nic mi się nie spodoba. Na szczęście nie było tak źle, kupiłam wiosenną, wielką chustę z zabawną mapą Paryża (reserved), bluzeczkę w ciężkim do określenia zielono-beżowym (?) kolorze (vero moda) oraz naszyjnik z wąsami (mały sklep no name). Wstąpiłam też do pasmanterii. Bardzo podobają mi się gumki w dziewczęcych, wiosennych kolorach, niestety ceny na allegro mnie odstraszają, 30 zł za 5 gumek? Dlatego postanowiłam, że sama sobie takie zrobię, kupiłam gumkę ciętą z metra za 2,50 zł i zrobiłam cztery gumki. Są wygodne, nie szarpią włosów i nie mają metalowych łączeń. Pozostając w temacie włosów, stwierdziłam, że zacznę brać skrzyp. Zdaję sobie sprawę z tego, że taka kuracja powinna trwać rok, postaram się być systematyczna ;) 

Miłego weekendu! 

1 komentarz: