piątek, 22 marca 2013

Migawki


Kolejny tydzień za nami, czas tak szybko mi leci, za tydzień święta, a za oknem śnieg. W tym tygodniu upiekłam czekoladowe muffinki, takie oszukane bo z pudełka, ale wyszły bardzo dobre, mocno czekoladowe i niesamowicie słodkie. Kawą z bitą śmietaną umilałam sobie inny dzień, nie polecałabym takiego duetu. Na zdjęciu możecie zobaczyć służycie paletki ze sleek’a au naturel, używam jej bardzo często, niestety ostatnio mi spadła na podłogę i teraz zamiast jednaj paletki lusterko jest osobno. Na szczęście żaden cień (ani lusterko) się nie roztrzaskał.


Przeczytałam „Cyrk nocy”, chyba czas na kulturalny newsletter. W tym tygodniu udało mi się zjeść spokojnie zjeść śniadanie (hura!), uwielbiam celebrować poranki, kiedy nie mam mało czasu wolę nie jeść wcale niż jeść w biegu, wiem, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, ale nie lubię trzymać kanapki w jednej ręce, a drygą ręką zapinać koszulę albo suszyć włosy. Idealny poranek jest wtedy kiedy mam czas na to, żeby zrobić herbatę, tosty i przy okazji przejrzeć gazetę albo pooglądać telewizję śniadaniową w piżamie. Byłam przeziębiona i dlatego moje cotygodniowe środowe spa urządzam dzisiaj. Miłego weekendu!   

6 komentarzy:

  1. To czekam na recenzję Cyrku Nocy :)

    P.S. Wyłącz weryfikator obrazkowy, wierz mi że jest zbędny a tylko odstrasza chcących zostawić komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za radę, już wyłączyłam weryfikator :) przez weekend postaram się napisać post m.in o "Cyrku nocy":)

      Usuń
  2. ojej rozpadła Ci się paletka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety:( chociaż tyle, że cienie się nie rozkruszyły

      Usuń
  3. Te muffinki wygladaja megaapetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smaczne były, ale bardzo słodkie:)

      Usuń