sobota, 9 lutego 2013

Perfecta peeling enzymatyczny wygładzający


Pozostając w tematyce peelingów czas na twarz ;) Za każdym razem kiedy kończy mi się peeling enzymatyczny (albo jest już na wykończeniu) obiecuję sobie, że złożę zamówienie na Biochemii Urody, później idę do Rossmanna/Hebe po coś innego (najczęściej po żel pod prysznic albo balsam) i ostatecznie w koszyku ląduje też peeling. Nie wiem dlaczego tak jest. Jak wykończę perfecte to zamówię peeling z BU ;)


Jako posiadaczka cery naczynkowej sięgam wyłącznie po peelingi enzymatyczne, wcześniej miałam kilka przygód z normalnymi ziarnistymi peelingami (stosowałam je wyłącznie na czoło i nos czyli tam gdzie moja skóra nie jest zbyt delikatna), ale poza tym, że zbyt mocno działają na skórę twarzy nie zauważyłam w zasadzie żadnych efektów. Moim zdaniem peelingi enzymatyczne działają po prostu lepiej.
Producent radzi aby nałożyć peeling na całą noc i tak zastosowany (nakładam dość grubą warstwę) sprawdza się świetnie. Rano go zmywam i wszystkie suche skórki znikają, twarz wygląda bardzo dobrze – nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Peeling robi to, co ma robić w sposób bardzo delikatny, w nocy nie zasycha na twarzy tylko wchłania się w skórę (przynajmniej mam taką nadzieję, że nie wycieram go w poduszkę ;) Produkt jest bezzapachowy, co bardzo mi się podoba, nie wytrzymałabym całą noc z czymś, co pachnie bardzo intensywnie. Nie łzawią mi od niego oczy, a skóra nie piecze. Peeling nie wysusza, po zmyciu nie występuje też nieprzyjemne uczucie ściągnięcia.
Z uwagi na to, że lubię przeprowadzać różne testy próbowałam stosować peeling w inny sposób – trzymałam go na twarzy godzinę, ale nie uzyskałam pożądanego efektu, w zasadzie nie uzyskałam żadnego efektu ;)


Peeling jest zapakowany w wygodną, miękką tubkę, jest tani, bardzo skuteczny i wydajny. Stosowany raz w tygodniu rozprawił się z moim problemem suchych skórek w okolicy nosa i na czole. Dobry produkt, który mogę polecić. Cena ok. 12 zł/60 ml. 

2 komentarze:

  1. Kiedyś go używałam i bardzo lubiłam :) Nie wiem dlaczego przestałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie dlatego, że jest na rynku tyle produktów do wypróbowania ;)

      Usuń