niedziela, 6 stycznia 2013

Noworoczne przemyślenia


Minął pierwszy tydzień nowego roku, jak Wasze postanowienia? Rozmawiając z moimi znajomymi doszłam do wniosku, że większość postanowień się powtarza: chciałabym więcej ćwiczyć, zdrowiej jeść, częściej się uśmiechać. Co roku robię sobie listę postanowień, moim zdaniem ważniejsze od ich dotrzymywania jest to, że w ogóle je robimy – to znak, że chcemy coś w naszym życiu zmienić, że do czegoś dążymy, że nie jesteśmy taki zobojętniali ;) Kilka moich postanowień na ten rok: przeprowadzić się, lecieć wiosną do Paryża, kupić czytnik e-booków, przestać oceniać siebie zbyt surowo. Najlepsze postanowienie jakie usłyszałam (autorem jest moja przyjaciółka) to: „chcę sprawiać sobie w nowym roku perwersyjnie dużo przyjemności każdego dnia” ;) Oby się udało.


2 komentarze:

  1. Oczywiście, ciężko jest wytrwać w noworocznych ,postanowieniach, ale trzymam mocno kciuki, aby Ci się udało! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń