czwartek, 8 listopada 2012

Winter is coming


Jak twierdzi George R.R Martin, biorąc pod uwagę śnieg w ostatnim tygodniu października i fakt, że jest mi ciągle zimno ciężko się z nim nie zgodzić. Żeby przygotować się na lód i śnieg, a przy okazji poprawić sobie humor kupiłam papilotki na muffinki (Ikea, 9.90) z pięknym motywem płatków śniegu, już nie mogę się doczekać aż wylądują w piekarniku!


W reserved kupiłam czapkę (24.90) i komin (49.90) w moich ulubionych beżowych odcieniach. Teraz na zimę brakuje mi tylko dwupalczastych rękawiczek! Bardzo mi się podobają, są takie słodkie, jedyny minus jest taki, że wszystkie są strasznie szerokie i jak je zakładam to wyglądam jakbym miała łopatę do odśnieżania zamiast dłoni. Do 10 listopada możemy zrobić zakupy w reserved 25% taniej, wystarczy wejść na profil sklepu na fb i skorzystać z aplikacji. W nawiasach podałam ceny regularne, ale oczywiście skorzystałam z promocji ;)


Chciałam sobie kupić jakiś mały krem do rąk, taki żebym mogła nosić go w torebce. Wybór padł na essence 2in1 hand and nail balm (5.99). Skład jest delikatnie mówiąc kiepski, ale nawet nie przeczytałam go przed zakupem, ponieważ krem ma taki piękny zapach, że kupiłabym go nawet gdyby miał w składzie połowę tablicy Mendelejewa;p Krem pachnie jak koktajl bananowy! Do tego bardzo szybko się wchłania. Nie oczekuję od niego długotrwałego nawilżenia rąk, ale stosowany na suche dłonie łagodzi nieprzyjemne uczucie ściągnięcia suchej skóry. 


Wiem, że pisałam o tym już ze sto razy, ale w długie wieczory wszelkiego rodzaju świece są po prostu niezbędne! Pojechałam do Biedronki, chciałam kupić te duże słoje, które widziałam na wielu blogach, ale niestety zostały same niedobitki, wersje zapachowe przypominające wonią cytrynowy odświeżać do łazienki. Wzięłam więc ostatnią świecę o zapachu liczi (3.99).



Na sam koniec żel pod prysznic z original source w wersji zapachowej chocolate&orange – pachnie jak pomarańczowe delicje, ma galaretową konsystencję i idealnie nadaje się do tego, żeby poprawić mi humor w zimny wieczór (żele są obecnie w promocji w Hebe za 6.99 zł). Lubię te żele nie tylko za niepowtarzalne zapachy – bardzo dobrze się pienią, nie wysuszają skory, są zapakowane w plastikowe butelki, które stawiamy na wieczku, żel spływa do ostatniej kropli, do tego aplikator wyposażony jest w silikonową osłonkę niekapkę.



Dzisiejszy wieczór to totalny relaks – gorąca czekolada, ciastko, gazeta. Robiąc zakupy w reserved dostałam w prezencie grudniowe wydanie „Elle” ;) to lubię!


miłego wieczoru ;) 

4 komentarze:

  1. Mam również ta świeczkę, pięknie pachnie, a zakupy udane w reserved, ja jutro atakuje:)
    Chciałam Cie poinformować,że otagowałam Cię. Zapraszam do odpowiedzenia na moje pytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za otagowanie! wieczoem postaram się odpowiedzieć na pytania z tagu ;)

      Usuń
  2. komin jest swietny, nie wiedzialam o tej promocji, dzieki za info, moze sie jutro wybiore :)
    i tez, tak jak Ty, szukam takich slodziasnych rekawiczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak uda Ci się znaleźć rękawiczki to daj znać ;) bo moje poszukiwania cały czas trwają. Promocja jest super, zawsze to 25% mniej ;)

      Usuń