piątek, 30 listopada 2012

Lubię jesień ;)


Miałam nie robić tego tagu, ale dzisiaj wracając z pracy myślałam o tym, że w domu czeka na mnie ciepły koc, gorąca czekolada (a do tego jutro mam wolne) i tak stwierdziłam, że jednak lubię jesień i odpowiem na te kilka pytań, żeby jakoś uzasadnić swoje pozytywne podejście do tej pory roku.

Ulubiona jesienna szminka – uwielbiam pomadkę z celii (znana wszystkim seria nude) nr 602, daje bardzo delikatny efekt, idealni komponuje się z ciemniejszym makijażem oczu, który lubię nosić jesienią. Mój egzemplarz jest już mocno wysłużony – używam jej codziennie!
Ulubiony jesienny lakier – post o lakierach dodałam kilka dni temu, więc nie będę się tutaj rozwodzić ;)
Napój, który towarzyszy Ci w jesienne dni – gorąca czekolada (albo kakao), herbaty smakowe (ostatnio moja ulubiona to dilmah wiśnia&migdały) i oczywiście kawa.


Ulubiona świeca zapachowa – w tym roku już ich kilka wypaliłam, lubię ciepłe, otulające zapachy – czekolada, jabłko z cynamonem, żurawina, ale w tym roku mój ulubieniec to świeca o zapachu wanilii.
Ulubiony jesienny zapach – wiem, że nie jestem oryginalna ale przepadam za tartami z yankee candle, mój ulubiony zapach to – Spiced Orange. Pachnie dokładnie tak jak się nazywa – jest korzenny z wyraźną nutą pomarańczy.
Od kilku lat w porze jesienno-zimowej używam tego samego zapachu – Yves Rocher So elixir – uwielbiam.



Ulubiony szalik i/lub akcesoria – uwielbiam ciepłe, milutkie kominy, mam ich kilka, ale w tym miesiącu wygrywają dwa połączenia: beżowy komin (reserved), czapka w tym samym kolorze i czarne, krótkie rękawiczki, ze słodką kokardką (I am), drugi zestaw to czarny gruby szalik (f&f), różowa czapka (tally weijl) i dwupalczaste rękawiczki (bazar;).
Gdybyś poszła na imprezę halloweenową za co byś się przebrała – byłam na imprezie halloweenowej w tym roku, wiem, że wiele osób nie popiera bezmyślnej amerykanizacji społeczeństwa, ale uważam, że halloween nie jest takim złym świętem. Może jednak nie będę się na ten temat rozwodzić : ) Przebrałam się za wiedźmę – czarne smoky, purchawka na nosie, siwe włosy (zasługa suchego szamponu) a na głowie tiara z kartonu – tak właśnie wyglądałam.



Jaki trend tej jesieni podoba Ci się najbardziej – co roku urzekają mnie ciepłe, długie swetrzyska – w tym roku jest dokłanie tak samo. Podobają mi się też butelkowa zieleń i winne bordo. Do gustu przypadły mi też ćwieki, uważam, że w małej ilości są ciekawym uzupełnieniem stroju, niestety teraz są na wszystkim – butach, rękawiczkach, płaszczach, marynarkach, spodniach – dla mnie to już przesada. Wolę większy umiar.



Co lubię, czego nie lubię w jesieni – lubię to, że jesienią wszystko jest takie przytulne: koce, szaliki, swetry. Wieczory są dłuższe i mogę je spędzać czytając książki, pijąc piernikową herbatę. Jesienią świat zwalnia. Czego nie lubię? Błota, które powstaje z nieuprzątniętych liści! Zawsze jak po czymś takim idę (jest ślisko) myślę o tym jak bardzo się ubrudzę jeśli się przewrócę ;)
Tyle o jesieni, jutro już grudzień! 

2 komentarze:

  1. Mam pytanko o herbatki w tych saszetkach- gdzie je można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja te herbaty kupuję w hebe, nigdzie indziej ich nie widziałam. Strona dystrybutora: http://herba-ta.pl/

      Usuń