poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Raz jeszcze bielenda


Jakiś czas temu okazało się, że jednak lubię dwufazowe płyny do demakijażu, po prostu wcześniej zdarzały mi się same beznadziejne, podrażniające egzemplarze. Kiedy zaopatrzyłam się w płyn z bielendy – wersja z bawełną, o której pisałam tutaj wszystko się zmieniło.


Okazało się, że płyny szybko i skutecznie usuwają cały makijaż oka, nawet taki bardzo intensywny. Nie podrażniają, u mnie nie występuje wrażenie ‘widzę przez mgłę’, nawet na charakterystyczną dla tego typu produktów tłustą warstewkę znalazł się sposób – przemywam twarz żelem (używam go jako kolejny etap demakijażu) i po kłopocie.


Wersja awokado zawiera oleje palmowy i kokosowy, przeznaczona jest do oczu wrażliwych (chociaż nie zauważyłam żeby traktowała moje oczy inaczej niż wersja z bawełną, obie są równie łagodne) składa się klasycznie z dwóch warstw (woda i olejek), które dość ciężko wymieszać, natomiast po wymieszaniu trzeba szybko zaaplikować na wacik, ponieważ warstwy od razu się rozdzielają. Świetny produkt w niskiej cenie (w Biedronce 5,99zł). Następny w kolejce to opcja z czarną oliwką.


tyle na dzisiaj, dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz