wtorek, 28 sierpnia 2012

oh my GOSH


Moja chwilowa nieobecność na blogu była spowodowana nawałem pracy oraz małym remontem. Z remontem się uporałam, nawał pracy trwa;p A teraz do rzeczy:

Gosh 599 night Kiss to kolor, którego długo szukałam. Bez wątpienia jest ciemny i jesienny, ale jak ostatnio wspominałam mam ochotę na takie lakiery. Gosh jest czymś pomiędzy bardzo ciemną wiśnią, a gorzką czekoladą – wszystko zależy od oświetlenia. Aplikacja należy zdecydowanie do przyjemnych, lakier nie smuży, szybko wysycha, a do pełnego krycia potrzebujemy dwóch warstw.


U mnie przetrwał w stanie niezmienionym trzy dni (bez top coat’u), w czwartym dniu zaczął się wycierać na końcówkach. Jak na moje paznokcie, na których żaden lakier nie przetrwa długo jest to doskonały wynik.


Niestety nie zrobiłam zdjęcia buteleczki dlatego, że lakier nie jest mój, a paznokcie malowałam w pracy ; ) Muszę sobie kupić własny egzemplarz.


Buziaki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz