sobota, 14 lipca 2012

W końcu


Sobota! To był długi tydzień, a dzisiaj też byłam w pracy.
Teraz zdecydowanie potrzebuje odpoczynku: kawa, ciastka, koc i książka to idealny plan na popołudnie. 


Wieczorem domowe spa: maseczka (tym razem z zielonej glinki, jestem przygotowana na to, że będę wyglądała jak Shrek), olejek kokosowy na włosy, miałam zrobić też kokosowy peeling, ale stwierdziłam, że użyję rękawicy do peelingu, a później zaaplikuję próbkę balsamu z ivostinu - nigdy nie miałam, ale na szczęście zostałam zaopatrzona w kilka porządnych próbek więc mam nadzieję, że uda mi się go lepiej przetestować. Nie uważacie, że po użyciu jednej dwumililitrowej próbki nic nie można powiedzieć o produkcie? Może poza jego zapachem i faktem czy nas nie uczulił? Uważam, że lepiej jest podarować klientowi kilka próbek żeby miał okazję faktycznie przekonać się o właściwościach produktu, czy to tylko moje zdanie?


Rękawica do peelingu zakupiona za całe 5 zł (kupiłam ją w sklepie Tiger, ale dostępne są w Rossmannie, w Naturze) sprawdza się świetnie do szybkiego peelingu, zamieni w peeling każdy żel po prysznic. Używam jej prawie codziennie, ale trzeba uważać bo jest naprawdę ostrym zdzierakiem.


 Jutro już się ogarnę (odpocznę) i napiszę normalną, kosmetyczną recenzję ;)
 Miłego weekendu!


1 komentarz:

  1. Nylonowe rękawiczki to prawdziwe cudo ;) sama ich używam (zielone ;D) i są po prostu niesamowite. świetnie wygładzają skórę. Polecam!!

    OdpowiedzUsuń