piątek, 29 czerwca 2012

Książka w roli głównej


Zaciekawiła mnie okładka tej książki – słodki pączek z kolorowym lukrem, aż bije po oczach. Jednak tytuł mnie zniechęcił – myślałam, że to książka typu poradnik, który doradzi czytelnikowi jak przeorganizować życie, żeby było piękniejsze/bogatsze/dłuższe etc. Zapomniałam o książce na kilka miesięcy, ale kiedy ostatnio przeglądałam katalog biblioteki znów się na nią natknęłam i postanowiłam przeczytać.


 Jest to historia dwójki ludzi, którzy poznają się zupełnie przypadkiem na stoisku z warzywami w supermarkecie. On jest bogaty i nieszczęśliwy, ona znacznie biedniejsza i też nieszczęśliwa. Nie, nie będzie z tego żadnego romansu, wyłącznie przyjaźń. Richard znajduje się w momencie zwrotnym w swoim życiu: po tym jak prawie dostał zawału postanawia zmienić wszystko: chce znów spędzać czas ze swoim synem, odwiedzić dawno niewidzianego brata, znów zaczyna jeść niezdrowe rzeczy i patrzy na świat zupełnie inaczej, już więcej nie chce być samotnikiem i outsiderem. Cynthia natomiast ma dość swojego męża, który traktuje ją jak sprzątaczkę, kucharza, pracownika pralni i przedszkolankę, nie widzi w niej kochanej kobiety, nie docenia jej pracy i nie szanuje jej. Dwójka bohaterów porzuca swoje dotychczasowe życie i sprawia, że marzenia stają się rzeczywistością, a warto zaznaczyć, że nie jest to takie łatwe jak się wydaje. Książka nie zachwyca niebanalną fabułą ani ciekawym zaskakującym zakończeniem. Takie czytadło na trójkę, dramatu nie ma, ale wielkiego sukcesu też nie.


A na koniec kilka cytatów: „Macie w Ameryce imigrantów, którzy są książętami we własnych krajach. Przyjeźdżają tutaj i pracują na parkingach, ale są znacznie szczęśliwsi. Bo kimże jest król bez królestwa”
„-daczego kupujesz wóz kobiecie, która nie jest Twoją kochanką?
- Robisz dla innych to, czego nie możesz zrobić dla siebie”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz