czwartek, 24 maja 2012

SPF – krem z flosleku


Pozostając w letnim klimacie przedstawiam Ochronny krem na słońce SPF 50+ z flosleku. Wszyscy potrzebujemy latem ochrony przeciwsłonecznej, ale moja naczynkowa, wrażliwa twarz po przebywaniu na słońcu bez kremu z spf’em ma kolor puszki coca-coli, a do tego piecze. Nauczona doświadczeniem nigdzie się bez spf’u latem nie ruszam. Zimą oczywiście też używam kremów z filtrem, ale dzisiaj nie będziemy wspominać zimy!


opis producenta: 


Krem nie podrażnia, jest wodoodporny, lekko bieli twarz, ale po kilku sekundach już nie widać tego na twarzy. Ma dość zwartą konsystencję przez co ciężko rozprowadzić go na twarzy, ja rozsmarowuje krem na dłoniach i kiedy pod wpływem ciepła robi się bardziej płynny nakładam go na twarz. Za tą cenę nie jest to dla mnie dużym minusem. Nie zawiera barwników i alergenów, posiada delikatny zapach niewyczuwalny już chwilę po aplikacji, szybko się wchłania, można na niego nałożyć makijaż (nic się nie roluje, nie świeci ani nie spływa). A co najważniejsze skutecznie chroni twarz. Za 30 ml zapłaciłam w aptece 14,90.




już czwartek ;) a teraz smaruję twarz kremem i biegnę na zakupy (będę dzisiaj piekła ciasteczka owsiane) i do biblioteki. Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. I jak ciasteczka wyszły???? Jak możesz napisz przepis z chęcią przetestuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyszły bardzo dobre;) w poście podam przepis - jest banalnie prosty

      Usuń